5 spoilerów z nowych odcinków "The Walking Dead"

"The Walking Dead" (Fot. AMC)

"The Walking Dead" (Fot. AMC)

14 lutego 6. sezon "The Walking Dead" powraca po zimowej przerwie. Oto, czego możemy się spodziewać po drugiej połówce sezonu. Duże spoilery!

6. sezon "The Walking Dead" rozpoczął się nieźle (rzecz jasna z punktu widzenia oglądających, nie głównych bohaterów), ale później było już tylko gorzej. Tanie sztuczki, jak "śmierć" Glenna i jego cudowne przetrwanie do reszty zepsuły oceny tego sezonu. Czy może być lepiej? Miejmy nadzieję, że tak. Dzięki serwisowi TVLine mamy już bowiem zestawienie rzeczy, które wydarzą się w kolejnych odcinkach. Wygląda na to, że dla Ricka i jego ekipy ciężkie czasy dopiero się zaczynają. Oto 5 najważniejszych wydarzeń, które obejrzymy wkrótce.

Poznamy Negana... ale nie od razu. Negan ma być postacią, przy której Gubernator to niesforny przedszkolak. Jeffrey Dean Morgan ma pojawić się w 6. sezonie jako lider grupy Saviors, ale na jego debiut będziemy musieli poczekać. Twórcy serialu będą zapewne bardzo umiejętnie stopniować napięcie, tak by ekranowe pojawienie się Negana - jednej z kluczowych postaci w komiksach - było odpowiednio dużym wydarzeniem. Poznamy ponadto Gregory'ego (Xander Berkeley), lidera Hilltop Colony. Wsparciem dla grupy Ricka ma być kolejna nowa postać, czyli Paul "Jesus" Monroe (w tej roli znany z "Luck" Tom Payne).

Los Glenna jest niemal na pewno przesądzony. Glenn przeżył 6. sezon dzięki śmietnikowi i chęci scenarzystów, by zakpić sobie z widzów. Tym razem nie będzie tak łatwo. W komiksie Negan zamordował Glenna za pomocą swojego słynnego kija bejsbolowego pokrytego drutem kolczastym (Lucille). Jak wynika z zapowiedzi, w serialu Glenna też nie czeka nic dobrego.

Maggie liderem? Po odejściu Deanny Aleksandria potrzebuje nowego lidera. Jak wynika z deklaracji twórców serialu, to właśnie Maggie może przejąć część jej roli i obowiązków.

Carol i Morgan mogą przetrwać. Jednym z głównych wątków 6. sezonu był filozoficzny (i nie tylko) spór między Carol a Morganem dotyczący tego, jak przetrwać w czasach po apokalipsie. Ten spór zaowocował jedną z najbardziej wyrazistych scen w 6. sezonie. Ale jak się okazuje, starcie między tymi dwiema postaciami wcale nie musi - w dalszej perspektywie - zakończyć się śmiercią jednej z nich.

Niezbyt dobre perspektywy dla niektórych mieszkańców Aleksandrii. Ron i Jessie mogą wkrótce odejść na zawsze z serialu. I szczerze mówiąc, nikt chyba bardzo nie będzie ich żałował. Jednym z głównych problemów 5. sezonu było niedopracowanie większości "nowych" postaci z Aleksandrii. Mimo tego, że twórcy mieli stosunkowo dużo czasu, poza nielicznymi wyjątkami nie udało się stworzyć postaci, które utkwiłyby w pamięci widzów i których odejście byłoby ważnym wydarzeniem.

Druga połowa 6. sezonu zapowiada się ciekawie. Ale biorąc pod uwagę, że ogólnie pierwsza część - mimo świetnego początku i kilku znakomitych odcinków - okazała się rozczarowaniem, to tym razem trzeba liczyć nie tylko na dobry początek, ale i konsekwencję. W przeciwnym razie AMC może mieć coraz poważniejszy problem z jednym ze swoich flagowych tytułów.