7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

Fot. CBS

Fot. CBS

Za nami kolejny ciekawy tydzień i w serialach, i w paśmie late night, gdzie wyróżniał się znowu James Corden. Z zimowego snu obudził się Netflix, który najpierw nam dał niespodziankę w postaci nowego odcinka "Better Call Saul", a pod koniec tygodnia dorzucił jeszcze świetne "Love".

1. "Love", czyli miła niespodzianka od Netfliksa. Miałam obejrzeć dwa odcinki, obejrzałam pięć i pewnie bym kontynuowała, gdyby nie zrobił się środek nocy. Moją recenzję "Love" przeczytacie tutaj i choć serial pewnie nie do wszystkich trafi - trzeba po prostu lubić takie klimaty - ja na razie jestem zachwycona. Widać pewne podobieństwa do "You're the Worst", ale to inny serial i inni bohaterowie - znacznie sympatyczniejsi, bardzo pogubieni, ze sporym bagażem życiowym.

Moda na takie komedie - raczej refleksyjne niż śmieszne - bardzo mnie cieszy i oby Netflix inwestował w nie jeszcze więcej. Zwłaszcza że drogie w produkcji przecież nie są, wystarczy dwójka fajnych aktorów, inteligentny scenariusz i można ruszać. Oczywiście dla Wielkiej Czwórki coś takiego jak "inteligentny scenariusz" jest przeszkodą nie do przeskoczenia, ale HBO czy Netflix udowadniają, że takich kameralnych seriali o wszystkim i niczym można produkować całkiem sporo, praktycznie nie zaliczając potknięć.

2. Aya Cash na galentynki. "You're the Worst" wróci za ileś długich miesięcy, a tymczasem w galentynkowym skeczu Comedy Central Aya Cash próbuje znaleźć sobie koleżanki, z którymi mogłaby świętować kobiecą przyjaźń.

3. James Corden i Sia jeżdżą i śpiewają. James Corden jest królem świata, kiedy wsiada za kółko, włącza muzykę i otwiera gębę. Tym razem towarzyszyła mu Sia i wyszedł bardzo fajny show, w którym nie zabrakło też poważniejszych momentów (wokalistka opowiadała m.in. o swoich uzależnieniach i o tym, czemu zależy jej na zachowaniu jako takiej prywatności).

4. No to jeszcze "American Crime Story" według Cordena. James Corden pyta, by było z Kardashiankami, gdyby tata nie wygłosił przemówienia o sławie, a także dostrzega nadmiar Juice'a. Przy okazji - z Juice'a śmieją się już wszyscy. Ponoć do tej pory z ust Davida Schwimmera słowo "Juice" padło już 27 razy, w związku z czym serial spokojnie może dobić do 100 Juice'ów w zaledwie jednym sezonie. A jeśli do tego dodać scenę z "Przyjaciół"...

5. "Better Call Saul" w Polsce zaraz po USA. Na wypadek gdybyście przegapili tę informację - kolejne odcinki 2. sezonu "Better Call Saul" możecie oglądać na Netfliksie z kilkugodzinnym opóźnieniem w stosunku do emisji w USA. Są polskie napisy i lektor też.

6. Pełny zwiastun "Daredevila" już jest i wygląda świetnie. Zwiastun ma moc, Jon Bernthal ma charakter, a Élodie Yung jako Elektra przyciąga wzrok w kilkusekundowym zaledwie występie. Czego chcieć więcej?

7. Pojawił się także teaser "Gry o tron". I choć nadal nie wiemy, co z tym Jonem Snowem, muszę przyznać, że zawsze mi się dobrze patrzy na HBO-wską machinę promocyjną w akcji.

REKLAMA