Nasz top 10: Najlepsze seriale lutego 2016

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

9. "Black-ish" (nowość na liście)

"Black-ish" (Fot. ABC)

"Black-ish" (Fot. ABC)


Bartosz Wieremiej: Miejsce na liście można by przyznać "Black-ish" w zasadzie za samo "Hope". Odcinek świetny, zabawny, a równocześnie nieco tragiczny i dotykający bardzo ważnego tematu. Były w nim ważne monologi, kilka świetnych wymian zdań, jasno zarysowane opinie, jak zawsze uroczy bliźniaczy duet oraz Zoey (Yara Shahidi), która o dziwo wyszła poza granice swojego telefonu i zademonstrowała solidny zestaw prawdziwych emocji.

Jednak nie można zapomnieć o reszcie miesiąca, bo pozostałe dwa odcinki, jakie wyemitowano w lutym, również nie zawiodły. W "Sink or Swim" widzowie zaliczyli czołowe zderzenie ze stereotypem – tym razem przyszedł czas na baseny i pływanie. Bow (Tracee Ellis Ross) dorobiła się w tych 20 minutach raczej dziwnych i zabawnych momentów, a ekipa z pracy bardzo celnie wymieniła co najmniej kilka wad Dre (Anthony Anderson). Z kolei w "Twindependence" bliźniaki zaliczyły uroczą próbę samodzielnego funkcjonowania, która tak Diane (Marsai Martin), jak i Jackowi (Miles Brown) przyniosła chwile chwały i kompletnego upadku. Ten stolik zapełniony nauczycielami był naprawdę piękną katastrofą.

Black-ish miało więc bardzo dobry miesiąc, co bardzo cieszy. Oby kolejny obfitował w równie udane odcinki.

Marta Wawrzyn: Amerykańscy krytycy ostatnio powtarzają, że "Black-ish" to jedna z czołowych komedii i choć aż tak daleko bym się nie posuwała, na pewno mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, iż jest to komedia bardzo dobra, która wyróżnia się na tle pozostałych sitcomów Wielkiej Czwórki społecznym zacięciem i inteligentnym humorem. A odcinek "Hope" był jedną z najlepszych rzeczy, jakie pojawiły się ostatnio w telewizji ogólnodostępnej. To wielka sztuka opowiadać bez zadęcia o sprawach bardzo poważnych - i "Black-ish" niewątpliwie to wyszło.

Czekam na więcej takich właśnie odcinków "o czymś", choć i te odcinki, które są "o niczym", oglądam z przyjemnością. "Black-ish" w tym miesiącu z łatwością wygrało na mojej liście chociażby z "Brooklyn 9-9" - i oby tak dalej. Telewizja ogólnodostępna potrzebuje wszystkiego, co odchodzi od schematów, a jeśli czymś takim jest rodzinna komedia dotykająca ważnych kwestii społecznych, to ja jestem za.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA