Aktor z "Gry o tron" mówi, że to tylko cycki i smoki

Ian McShane w "Deadwood" (Fot. HBO)

Ian McShane w "Deadwood" (Fot. HBO)

Ian McShane, który pojawi się w 6. sezonie "Gry o tron", niefrasobliwie zdradził fanom odrobinę za dużo na temat swojego bohatera. Oto, jak aktor podsumowuje zamieszanie, które się zrobiło. Uwaga na spoilery, którymi aktor rzuca naprawdę beztrosko.

Ian McShane - znany m.in. z "Deadwood" - pojawi się w 6. sezonie "Gry o tron" w roli, która już nie jest taka tajemnicza. Aktor dość niefrasobliwie powiedział, że jego postać kogoś w serialu wskrzesi - i w internecie zaczęły się mnożyć pytania, czy chodzi tu o Jona Snowa. Prawdopodobnie jednak nie chodzi o Jona Snowa, tylko o Ogara.

- Powiesz jakąś bzdurkę i internet od razu szaleje. Zostałem oskarżony o zdradzanie fabuły, ale jedyne, co jestem w stanie pomyśleć, to: "Znajdźcie sobie, k***, życie". To tylko cycki i smoki" - powiedział 73-letni aktor w rozmowie z "The Telegraph".

Na tym nie koniec:

- Zapytali mnie, czy chcę być w "Grze o tron", więc odpowiedziałem: "Pewnie, będę mógł się zobaczyć z moimi kumplami, Charliem Dance'em i Stephenem Dillane'em", a oni na to: "Nie, bo ich zabiliśmy". W tym momencie nie byłem pewny co zrobić, ale powiedzieli, że to tylko na jeden odcinek. Więc ja na to: "Czyli to oznacza, że muszę zginąć na końcu. Świetnie, wchodzę w to" - oznajmił beztrosko Ian McShane.

I tak oto poznaliśmy (chyba) kolejny spoiler. Cały wywiad z aktorem, który w "Grze o tron" ma się pojawić tylko na chwilę, przeczytacie tutaj. Warto, bo mało kto ma tyle charyzmy co Ian McShane!

REKLAMA