Wasze hity tygodnia - które seriale wygrały?

"Dolina Krzemowa" (Fot. HBO)

"Dolina Krzemowa" (Fot. HBO)

Wasze hity tygodnia tym razem wygrywa "Dolina Krzemowa" do spółki z "Penny Dreadful". Finał "Żony idealnej" podzielił czytelników Serialowej i przez to spadł oczko niżej.

"Dolina Krzemowa" - sezon 3, odcinek 3 ("Meinertzhagen's Haversack")

Meg: Nowy prezes ma zupełnie inną koncepcję rozwoju firmy i nikt nie może przekonać go do zmiany zdania. Dodatkowo okazuje się, że konkurencja połączyła siły i może być pierwsza. Właśnie wtedy Erlich wygłasza swoja przemowę i panowie znajdują rozwiązanie. Szkoda tylko, że wystarczyło potknąć się w biurze, by cały plan został odkryty.

"Penny Dreadful" - sezon 3, odcinek 2 ("Predators Far and Near")

shanna: Za nie takiego słodkiego dr. Sweeta.

"Żona idealna" - sezon 7, odcinek 22 ("End")

PK: Wbrew wielu opiniom, uważam to zakończenie za niezwykle dobre - bo niejednoznaczne i niecukierkowe - pożegnanie z jednym z najlepszych seriali ostatnich kilku lat. I to nie koniec - to nowy początek dla wszystkich bohaterów, więc z całego serca życzę im siły i odwagi w mierzeniu się z kolejnymi wyzwaniami. I będę bardzo, bardzo tęsknić.

"New Girl" - sezon 5, odcinki 21 i 22 ("Wedding Eve" i "Landing Gear")

michu: Bardzo przyjemny finał, to wesele nie mogło być normalne :D Nigdy nie byłem fanem Jess i Nicka jako pary, bo uważam, że oni powinni zostać przyjaciółmi. Jess dostała kosza i nagle uświadomiła sobie, że uczucie do Nicka wciąż trwa. Nie wiem, jak to się rozwinie, ale ten moment, kiedy mówi jak wspaniały jest, bardzo mnie wzruszył... Powtarzam, nie jestem fanem ich jako pary. Najogólniej to dużo fajnych emocji w tym odcinku.

"Outlander" - sezon 2, odcinek 5 ("Untimely Resurrection")

Anonim: Głównie za niezwykłą ostatnią scenę ("God, Claire"), ale "apostolskie łyżki", wątpliwości Claire, czy będzie dobrą mamą, i przytulanki do la Dame Blanche były niezwykłe.

"Veep" - sezon 5, odcinek 3 ("The Eagle")

Nessi: Jeden tweet spowodował prawdziwe trzęsienie ziemi, jeden Orzeł prawie wywołał tsunami, za wszystko winą obarczono Chiny, bo jak powiedział Ben: obwinianie innych krajów za coś, czego nie zrobiły, to kamień węgielny polityki zagranicznej USA, odkąd USA istnieje. I tylko Mike'a żal. Wciąż ostro, wciąż zabawnie, wciąż prawdziwie. A moment kiedy drzwi samolotu opadają i pojawia się napis "James for president" mnie rozbroił - czyżby jakaś wskazówka?