21 momentów z "Żony idealnej", które zapamiętamy

1 2 3 4 5 6 7

SEZON 2

"Żona idealna" (Fot. CBS)

"Żona idealna" (Fot. CBS)


Eli kasuje wiadomość od Willa – sezon 2, odcinek 1 ("Taking Control")

Mateusz Piesowicz: Eli Gold to jedna z moich ulubionych postaci z "Żony idealnej", ale na samym początku drugiego sezonu trudno było darzyć go sympatią. Moment, w którym wziął w swoje ręce los związku Alicii i Willa, nad jej uczucia stawiając dobro rozpoczynającej się właśnie kampanii Petera, był jednym z najbardziej cynicznych i po prostu okrutnych ciosów, jakie kiedykolwiek wymierzono głównej bohaterce.

eli-voicer567

Sama scena wyszła perfekcyjnie, najpierw trzymając nas w niepewności (Will dzwonił do Alicii dwa razy, w międzyczasie oglądając ją stojącą u boku Petera), potem pozwalając krótko cieszyć się wyznaniem miłości Willa i w końcu torpedując go bezwzględnym zagraniem Eli. "Jeśli nic z tego nie ma dla ciebie sensu, po prostu to zignoruj" – Alicia miała wybór, ale została go brutalnie pozbawiona. Oj, długo tego zagrania panu Goldowi nie zapomniano.

Taniec Willa i Diane – sezon 2, odciek 16 ("Great Firewall")

Mateusz Piesowicz: Gdybym ze wszystkich wspaniałości, jakie oferuje "Żona idealna" miał wybrać tylko jeden element, to bez wątpienia byłaby nim relacja Diane i Willa. Trudno jednoznacznie wyjaśnić, czemu akurat w ich przypadku udało się stworzyć tak znakomitą parę. Może to zasługa naturalnej chemii między Christine Baranski i Joshem Charlesem, a może idealnie dopasowane charaktery bohaterów, ale niewątpliwie tę dwójkę łączyła specjalna, wręcz magiczna więź.

W tym akurat odcinku połączonymi siłami pozbywali się z firmy ciężaru w postaci Derricka Bonda – oczywiście skutecznie, bo dla nich nie było rzeczy niemożliwych – ale zapamiętaliśmy go z innego powodu. Po sukcesie para bohaterów wykonała bowiem pierwszy z wielu symbolicznych tańców zwycięstwa z niezbędnymi szklankami whiskey w dłoniach i padły słowa, które perfekcyjnie oddają charakter ich związku. Tak, byli idealną parą. Oczywiście bez seksu.

diane3456

Kalinda płacze, po tym jak Alicia dowiedziała się, że przespała się z Peterem - sezon 2, odcinek 22 ("Getting Off")

Marta Wawrzyn: W 1. i 2. sezonie nie brakowało scen, w których Alicia i Kalinda obalały razem flaszki z różną zawartością i umacniały swoją przyjaźń. Do czasu kiedy ta pierwsza odkryła, że ta druga przespała się z jej mężem - dawno temu, zanim jeszcze zdążyły się poznać. Reakcję łatwo było przewidzieć - Alicia poczuła się zdradzona i oszukana. Nie była w stanie ukryć swojej wściekłości ani nie miała ochoty tego robić.

W odcinku "Getting Off" - jednym z najlepszych z całego 2. sezonu - Alicia w bardzo emocjonalnej scenie powiedziała Kalindzie, że to koniec ich pięknej przyjaźni, i praktycznie ją wyrzuciła ze swojego biura (i swojego życia).

Kalinda bez słowa pozbierała swoje rzeczy i wyszła. A potem uciekła do windy i tak po prostu się rozpłakała. Ten widok rzeczywiście mógł złamać serce - nie tylko dlatego, że nigdy wcześniej nie widzieliśmy płaczącej Kalindy, ale też dlatego, że to wyglądało jak koniec jednej z najfajniejszych relacji w serialu. I rzeczywiście, na linii Alicia - Kalinda zapanował chłód. Przez większość 3. sezonu obie panie nie odzywały się do siebie poza pracą i właściwie nigdy potem już nie było tak jak na początku.

grid-cell-11240-1382378204-33

Najgorętsza scena w windzie - sezon 2, odcinek 23 ("Closing Arguments")

Marta Wawrzyn: W sezonie drugim Will i Alicia dalej krążyli wokół siebie i nic z tego nie wynikało. Do czasu. W finale sezonu wygrali sprawę i wylądowali razem w hotelowym barze. Pili żartowali, rozmawiali o tym, jakiego zawsze mieli pecha do siebie nawzajem. I tak po prostu spontanicznie, w przypływie chwili postanowili coś z tym zrobić.

Pech oczywiście się nie skończył, a oni dzielnie go przezwyciężali - wynajęli prezydencki apartament w cenie 7 800 dol. za noc, bo niczego innego nie było. Potem był problem z windą, która co chwila się zatrzymywała. A potem się okazało, że tak właściwie można machnąć na wszystko ręką, jeśli tylko naprawdę się czegoś chce. A oni naprawdę tego chcieli. Tak bardzo, że akcja rozpoczęła się w windzie, a tego, co działo się później, już nam nie pokazano, bo to telewizja ogólnodostępna. Możemy jednak przypuszczać, że nie zrobiło się mniej gorąco. I jak tu nie lubić wind?

1 2 3 4 5 6 7
REKLAMA