Hity tygodnia: "Gra o tron", "Veep", "Jane the Virgin", "Banshee", "Person of Interest"

1 2 3 4 5 6 7

"Veep" - sezon 5, odcinek 4 ("Mother")

"Veep" (Fot. HBO)

"Veep" (Fot. HBO)


Mateusz Piesowicz: "Veep" już tyle razy przekraczał, wydawałoby się nieprzekraczalne, granice cynizmu, że kolejny taki krok nie powinien robić większego wrażenia. A jednak twórcom nadal nie brak pomysłów, by szokować i bawić do łez jednocześnie. Tych ostatnich pojawiło się zresztą w "Mother" całkiem sporo i choć odczytane zostały różnie, nie można im odmówić szczerości.

Podobnie zresztą jak Selinie Meyer, która swoją cyniczną sztukę doprowadziła do prawdziwej perfekcji. Bo czy można jej zarzucić, że ukrywała swoje prawdziwe uczucia do umierającej matki? No nie, od samego początku jasno dała do zrozumienia, że za rodzicielką, delikatnie mówiąc, nie przepada i potem się tego stanowiska twardo trzymała. A że przyniosło jej to trochę niespodziewanych korzyści i wprawiło w zakłopotanie całe otoczenie? Tym lepiej – takiego stężenia niezręcznych sytuacji i humoru nieodpowiedniego do powagi sytuacji dawno w "Veepie" nie było.

"Mother" właściwie nie miało słabych momentów, a te mocne trudno zliczyć. Od cudownie niezręcznych scen przy łóżku matki, przez "modlitwę" z Garym, aż po mowę pogrzebową, cały odcinek był wypełniony gagami, które przejdą tylko tutaj. Dodajmy do tego charakterystyczne skoki euforii i rozczarowania, i mamy pół godziny rozrywki na najwyższym poziomie.

1 2 3 4 5 6 7