Emmy 2016: Moje nominacje dla aktorów z seriali dramatycznych

1 2 3 4 5 6 7

Rami Malek - "Mr. Robot"

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)

"Mr. Robot" (Fot. USA Network)


"Mr. Robot" otrzymał Złoty Glob dla najlepszego serialu dramatycznego, ale w kategorii aktorskiej Rami Malek przegrał z Jonem Hammem z "Mad Men". W przypadku tegorocznych nagród Emmy tego "problemu" już nie będzie, bo finałowy sezon "Mad Men" brano pod uwagę rok temu i Hamm swoją nagrodę otrzymał. Dlatego czas na świeżą krew, a skoro świeża krew, to oczywiście serialowy Elliot Anderson.

Rami Malek pokazał w tej roli prawdziwe cuda, przez długi czas trzymając nas w niepewności, co tak naprawdę dzieje się z jego bohaterem. Nie będę tu zdradzać głównego twistu, dość powiedzieć, że aktor grający główną rolę w "Mr. Robot" - polecony twórcy serialu przez jego dziewczynę, Emmy Rossum z "Shameless" - poradził sobie świetnie. Jego bohater po zaledwie dziesięciu odcinkach stał się postacią kultową, głosem tej części społeczeństwa, która ma zapędy anarchistyczne.

A i ci, którym robienie rewolucji nie w głowie, mieli wiele okazji, by docenić ten świetny portret wyalienowanego hakera, który nie tylko idzie na wojnę z korporacją, ale też zmaga się z własnymi demonami. To nie była najłatwiejsza rola na świecie, a jednak aktor znany wcześniej głównie z "Pacyfiku" od pierwszej chwili sprawdzał się w niej wyśmienicie. A kiedy w trakcie sezonu odsłaniano kolejne warstwy tej historii, mój podziw dla niego rósł i rósł. Rami Malek zasługuje nie tylko na nominację, on tę Emmy powinien po prostu otrzymać.

1 2 3 4 5 6 7