"Black Mirror" wraca jesienią. Pierwsze szczegóły!

"Black Mirror" (Fot. Channel 4)

"Black Mirror" (Fot. Channel 4)

Netflix wypuścił pierwsze informacje o sześciu nowych odcinkach "Black Mirror", które pojawią się jesienią na Netfliksie. Lista nazwisk, które teraz są zaangażowane w projekt, jest po prostu niesamowita.

Podczas TCA Press Tour Netflix poinformował, że "Black Mirror" powróci 21 października z 6 nowymi odcinkami, które będą "jeszcze bardziej szalone i bliższe prawdziwego życia niż dotychczasowe". Wypuszczono tytuły całej szóstki, a także obsadę i reżyserów. Po kolei mamy:

* "San Junipero" - w głównych rolach Gugu Mbatha-Raw ("Touch") i Mackenzie Davis ("Halt and Catch Fire"), reżyseruje Owen Harris
* "Shut Up and Dance" - w głównych rolach Jerome Flynn ("Game of Thrones") i Alex Lawther, reżyseruje James Watkins
* "Nosedive" - w głównych rolach Bryce Dallas Howard ("Jurassic World"), Alice Eve ("Entourage") i James Norton ("Grantchester"), reżyseruje Joe Wright
* "Men Against Fire" - w głównych rolach Michael Kelly ("House of Cards"), Malachi Kirby ("Roots") i Madeline Brewer ("Hemlock Grove"), reżyseruje Jakob Verbruggen
* "Hated in the Nation" - w głównej roli Kelly MacDonald ("Boardwalk Empire"), reżyseruje James Hawes
* "Playtest" - w głównych rolach Wyatt Russell ("The Walking Dead", odcinki internetowe) i Hannah John-Kamen ("Killjoys"), reżyseruje Dan Trachtenberg.

Choć "Black Mirror" już nie jest serialem brytyjskiego Channel 4, nic się nie zmieni. Nowe odcinki wciąż tworzy Charlie Brooker wraz z producentką Annabel Jones. Oboje pojawili się na TCA i opowiadali dziennikarzom, co takiego nas czeka jesienią. Na pewno nie będzie nic o Davidzie Cameronie, świniach i Brexicie. Charliego Brookera zapytano o to w kontekście odcinka o świni, który w pewnym sensie się spełnił, a jego zapewnienie, że temat nie będzie kontynuowany, wywołało sporo śmiechu.

Fot. Eric Charbonneau/Netflix

Fot. Eric Charbonneau/Netflix


W tym sezonie będzie więcej scenarzystów niż zwykle (zwykle Brooker pisał odcinki po prostu sam). Odcinek "Nosedive" współtworzą Rashida Jones i Mike Schur ("Parks and Recreation"). "Okazało się, że oni są fanami serialu, a my to uczucie odwzajemniamy" - powiedział Charlie Brooker. A sam odcinek określił jako "społeczną satyrę o tożsamości w czasach social mediów" i "radosny klasyczny koszmar".

Charlie Brooker i Annabel Jones zapewniali, że "Black Mirror" nie jest serialem, który ma coś przeciwko nowym technologiom. "Technologia nigdy nie jest złoczyńcą w serialu. Tu chodzi o ludzkie porażki i ludzki bałagan" - powiedział Brooker. "Technologia często właściwie nie jest nawet obecna. To serial o społeczeństwie, o tym, jak się komunikujemy, jak się wściekamy na siebie w internecie i jakie są tego konsekwencje" - dodała Jones.

Brooker powiedział także, że Pokemon Go w nowym sezonie nie będzie, bo nie przewidział czegoś takiego, ale jest odcinek z grą komputerową. Zapewnił także, że zobaczymy w "Black Mirror" gorsze rzeczy niż ludzie biegający za pokemonami.

Na zwiastun z jakiegoś powodu jeszcze czekamy. Netflix wciąż go nie wrzucił na YouTube, mimo że jest już gotowy. Teraz widzieli go dziennikarze na TCA, a wcześniej my go widzieliśmy w Londynie. I możemy tylko powiedzieć, że jest na co czekać.