Hayley Atwell chce jeszcze zagrać agentkę Carter

"Agentka Carter" (Fot. ABC)

ABC skasowało "Agentkę Carter", Netflix jej nie przygarnął, ale to jeszcze nie koniec. Hayley Atwell mówi, że chętnie by jeszcze wróciła do tej roli. Najlepiej po 50-tce!

Hayley Atwell pojawiła się na TCA, na panelu stacji ABC, by promować swój nowy serial "Conviction". Ale oczywiście nie zabrakło pytań o "Agentkę Carter", która została wiosną skasowana. Mimo że sama aktorka też liczyła, iż jeszcze do tej roli wróci - i na przykład będą kręcić odcinki, kiedy "Conviction" będzie miało przerwę.

Niestety, ABC nie zdecydowało się zamówić nawet krótkiego sezonu "Agentki Carter", za to "Conviction" dostało zamówienie. Serialu Marvela nie zdecydował się też przygarnąć Netflix, który argumentował, że ma już własne seriale marvelowskie, a poza tym z "Agentką Carter" byłby taki problem, że poza Stanami Zjednoczonymi prawa do niej posprzedawane są różnym stacjom. W efekcie serial byłby tworzony dla garstki amerykańskich fanów.

Hayley Atwell ma jednak nadzieję, że to nie jest definitywny koniec. "To wciąż serial bardzo kochany przez osoby, które były z nim związane, wiemy też, że ma on specjalne miejsce w sercach fanów. To coś, do czego bardzo chętnie bym wróciła, gdyby pojawiła się okazja" - powiedziała aktorka. "Świetne w Peggy jest to, że wiemy, iż ona będzie długo żyć. Liczę na powrót, kiedy będę po 50-tce. Zobaczymy, co wtedy będzie robić Peggy!" - oznamiła.

Kto wie, może rzeczywiście za dziesięć dwadzieścia lat serialowa "Agentka Carter" powróci, tak jak teraz wraca "Twin Peaks"? A na razie bardziej realny wydaje się film z Hayley Atwell w roli głównej.

REKLAMA