Nasz top 13: Najlepsze seriale skandynawskie

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Od sławnych na cały świat klimatycznych kryminałów, przez seriale polityczne i political fiction, aż po rewelacyjne historie z życia wzięte i na drugim biegunie - zahaczające o fantastykę. Skandynawia wyprodukowała w ostatnich latach mnóstwo świetnych seriali.

"Borgen" ("Rząd")

"Borgen" (Fot. DR1)

"Borgen" (Fot. DR1)


Duńska szkoła realizmu politycznego i zarazem mój najulubieńszy skandynawski serial. Gdyby narysować oś i po jednej stronie umieścić idealistyczny "The West Wing", a po drugiej przeżarte cynizmem "House of Cards", "Borgen" znalazłoby się dokładnie pośrodku. To serial, który bardzo dużo mówi nie tylko o polityce, jej destrukcyjnym wpływie na życie ludzi w nią uwikłanych, dalekich od etycznych związkach z mediami itp., ale też o Duńczykach, Danii, duńskim systemie politycznym. Choć "Borgen" nie jest żadną przełomową, oryginalną produkcją, oglądając ją, nie będziecie mieć wrażenia, że to powtórka z rozrywki. Czemu? Bo świat jej bohaterów różni się znacząco od tego, co nam serwują Amerykanie.

Siłą rzeczy perspektywa jest tutaj bardzo europejska, podobnie jak problemy, którymi zajmuje się serialowy rząd, ale mnie najbardziej zadziwiło w "Borgen" coś innego. To, że duńska polityka - to taki malutki kraj prowadzi w ogóle jakąś politykę!? - potrafi być ostrzejsza, bardziej bezpardonowa niż amerykańska czy też polska. Powód jest prosty: ciągłą walkę o przetrwanie wymusza system, zgodnie z którym w parlamencie jest mnóstwo partii i żadna nigdy nie osiąga znaczącej przewagi. Prawdziwi premierzy mają więc ten sam problem co Birgitte Nyborg, pierwsza kobieta stojąca na czele duńskiego rządu (w serialowym świecie) - cały czas muszą walczyć o utrzymanie się na powierzchni i gasić konflikty, których w innych krajach w ogóle by nie było. I tak, potrafi to być fascynujące.

"Borgen" ma niezłe tempo, potrafi wciągnąć niczym porządny dreszczowiec i oferuje interesujący wgląd w początkowo bardzo szczęśliwe życie rodzinne pani premier, które polityka niszczy z odcinka na odcinek coraz bardziej. To historia o najbardziej ludzkich ludziach, jakich tylko możecie sobie wyobrazić. Samej pani premier, granej przez Sidse Babett Knudsen, na początku blisko jest do idealistki, a później coraz bardziej przemienia się ona w antybohaterkę. Podobnie skomplikowane są postacie jej spin doktora Kaspera Juula (Pilou Asbæk) i flirtującej z polityką dziennikarki Katrine Fønsmark (Birgitte Hjort Sørensen).

Serial już się zakończył, emitowano go do 2013 roku, a od tego czasu cała wyżej wymieniona trójka zdążyła zrobić karierę międzynarodową. Birgitte i Pilou pojawili się w "Grze o tron", z kolei panią premier za chwilę zobaczycie w "Westworldzie". Warto zapoznać się z serialem, który całej tej fantastycznej trójce przyniósł rozpoznawalność nie tylko w Danii. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13