Nasz top 13: Najlepsze seriale skandynawskie

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Forbrydelsen" ("The Killing")

"Forbrydelsen" (Fot. DR1)

"Forbrydelsen" (Fot. DR1)


Gdybym miał polecić Wam tylko jeden skandynawski kryminał, który koniecznie trzeba zobaczyć, to byłoby to zdecydowanie "Forbrydelsen". Trudno jednak o inny wybór, bo to od serialu Sørena Sveistrupa rozpoczęła się międzynarodowa moda na produkcje z północnej Europy i nie ma w tym niczego zaskakującego. Kryminał opowiadający o losach detektyw Sary Lund (fenomenalna Sofie Gråbøl) to absolutny ideał w swoim gatunku, który w trakcie trzech sezonów i czterdziestu odcinków nie odnotował ani jednego spadku formy.

Dzisiaj wymieniając jego zalety, nie można wśród nich znaleźć niczego szczególnie zaskakującego. Pamiętajcie jednak, że to właśnie od duńskiego serialu zaczęto w ogóle mówić o nordic noir w telewizji, a skomplikowane, rozciągnięte na cały sezon i wypełnione ślepymi zaułkami śledztwa stały się obowiązującą normą. "Forbrydelsen" w mistrzowski sposób łączyło samo rozwiązywanie zagadek z ogromną dozą emocji, jakie towarzyszyły bohaterom bezpośrednio zaangażowanym w sprawy. Historie były dość wymagające, często skupiały się na detalach i nigdy nie podążały w oczywistych kierunkach, ale ich śledzenie sprawiało ogromną satysfakcję, nawet jeśli nie udawało nam się rozszyfrować podsuwanych przez twórcę wskazówek. A osobną kategorię stanowił niesamowicie wręcz intensywny klimat, którego chłód, także ten emocjonalny, potrafił przeniknąć aż do kości.

Pomimo że kolejne lata przyniosły równie znakomite seriale rodem ze Skandynawii, a także amerykańską przeróbkę samego "Forbrydelsen" ("The Killing"), duński oryginał pozostał dla mnie niedoścignionym wzorem. Gdyby wszystkie kryminały tak wyglądały, świat byłby piękniejszym miejscem. Oglądajcie koniecznie, jeśli jeszcze nie mieliście okazji. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
REKLAMA