"Simpsonowie" przewidzieli prezydenta Trumpa 16 lat temu. A wiecie, kto będzie po nim? [wideo]

"Simpsonowie" (Fot. FOX)

Pamiętacie Waldo z "Black Mirror"? O ile ten stworek był raczej ogólnym zwiastunem czasów, w których wygrywa radykalizm, to w "Simpsonach" faktycznie był prezydent Trump. I to w 2000 roku!

Amerykanie leczą kaca po wyborach, a tymczasem serwis Deadline wygrzebał z czeluści internetu fragment odcinka "Bart to the Future" z 11. sezonu "Simpsonów". Odcinek pokazał wizję przyszłości według Barta - co się będzie działo ze światem za 30 lat.

Lisa Simpson została wtedy prezydentem Stanów Zjednoczonych, a urząd przejęła po niejakim - uwaga, uwaga! - Donaldzie Trumpie, który najwyraźniej zostawił kraj w nie najlepszym stanie (przy czym Trump we własnej osobie w serialu wtedy się nie pojawił, a kadr, który widzicie powyżej, pochodzi z 2015 roku). Resztę tej przepowiedni możecie już odczytać tak, jak tylko Wam wygodniej - za kilkanaście lat Ameryką będzie rządzić albo superinteligentna kobieta, albo postać z kreskówki. To drugie w tym momencie wydaje się bardziej prawdopodobne.

REKLAMA