13 seriali, które marnie skończyły, mimo że miały rewelacyjne początki

"Dexter" (Fot. Showtime)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Od "Dextera" i "Lost", przez "Glee" i "Plotkarę", aż po "How I Met Your Mother" czy "The Big Bang Theory". Wspominamy seriale, które zaczynały świetnie, by w kolejnych sezonach zaliczyć mocne upadki.

"The Big Bang Theory"

"The Big Bang Theory" (Fot. CBS)

"The Big Bang Theory" (Fot. CBS)


Oglądając to, co w tym momencie co tydzień serwują nam twórcy "Teorii wielkiego podrywu", aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilka sezonów temu ten serial wydawał się podmuchem świeżości w sitcomowym światku. Lekka komedyjka o grupce nieprzystosowanych społecznie geeków była absolutnie uroczym punktem tygodnia, potrafiącym świetnie bawić, wykorzystując przy tym multum popkulturowych motywów. Połączenie sympatycznych bohaterów z popularną tematyką dało efekt w postaci serialu, który połykało się z olbrzymią przyjemnością, nawet nie zauważając, gdzie znika 20 minut w towarzystwie Sheldona i reszty.

Z czasem jednak coś zaczęło się psuć, a historia stopniowo traciła całą swoją wyjątkowość. Przemiana z komedii o nerdach w typowy sitcom o związkach damsko-męskich następowała powoli, ale skutecznie zabijała wszystko to, co w "Teorii wielkiego podrywu" sprawiało przyjemność.

Popkulturowe motywy nie były już najistotniejsze, lecz zeszły na dalszy plan, by w końcu pojawiać się tylko okazjonalnie, bohaterowie i ich powtarzające się, schematyczne historie na przemian irytowały i nudziły, a humoru w tym wszystkim nie było i ciągle nie ma za grosz. Nic niestety nie wskazuje na to, by agonia serialu miała się w najbliższym czasie zakończyć, czekają nas więc kolejne identyczne odcinki, w których śmiech z puszki brzmi tak nienaturalnie, że przyprawia o dreszcze. Cieszycie się? [Mateusz Piesowicz]

tbbt567

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13