13 naszych największych rozczarowań 2016 roku

"Z Archiwum X" (Fot. FOX)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

To był świetny rok w serialach, ale... Wróciło "Z Archiwum X". W "Gilmore Girls" padły pewne cztery słowa. Woody Allen udawał, że robi telewizję. "Agentka Carter" zamieniła się w "Conviction". Mamy wymieniać dalej?

Kiepski film Woody'ego Allena, który udaje, że jest serialem

"Crisis in Six Scenes" (Fot. Amazon)

"Crisis in Six Scenes" (Fot. Amazon)


- Nie wiem, jak się w to wpakowałem. Nie mam pomysłów i nie jestem pewien, gdzie zacząć. Przypuszczam, że Roy Price będzie tego żałował - powiedział Woody Allen po podpisaniu kontraktu z Amazonem na stworzenie swojego pierwszego serialu. Dziś już wiemy, że nie żartował. Rzeczywiście nie ma pomysłów, nie wiedział, jak się robi seriale, potraktował telewizję z wyższością i najprawdopodobniej sprawił, że szefowie Amazona pożałowali wydanych na niego milionów.

Nawet i bez całego szumu związanego z nazwiskiem reżysera "Crisis in Six Scenes" - kolejny byle jaki film Allena, tyle że pokrojony bez sensu na odcinki - spokojnie mógłby pretendować do miana najgorszych seriali roku. Nazwisko Allena, jak również świetna obsada, sprawiają, że porażka wydaje się jeszcze większa.

"Crisis in Six Scenes" to nudny, irytujący, pseudointelektualny bełkot w najgorszym wydaniu. Ani fabuła, ani dialogi nie mają w sobie choćby odrobiny świeżości, znakomici aktorzy się marnują, a jedyne, co przebija z każdej sceny, to totalna miałkość. Amazon fatalnie wydał pieniądze, inwestując je w człowieka, który udowodnił, że nie ma pojęcia o tym, jaki poziom reprezentuje dziś telewizja. Na samym Amazonie można znaleźć kilka komediodramatów, które są znacznie bardziej interesujące od tego, co wyprodukował Allen. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13