Kolejny sezon "Gilmore Girls"? Netflix trolluje fanów finałowym cliffhangerem

"Gilmore Girls" (Fot. Netflix)

0

Finał "Gilmore Girls: A Year in the Life" z jednej strony był zamknięciem całości, z drugiej - zostawił nas z pewnym ważnym pytaniem. I na tym właśnie gra teraz Netflix, być może sugerując, że będzie kontynuacja. Uwaga na ogromny spoiler!

Jak pewnie całkiem nieźle pamiętacie, netfliksowe "Gilmore Girls: A Year in the Life" zakończyło się wyznaniem Rory, że jest w ciąży. Niestety, zanim bohaterka zdążyła nam powiedzieć z kim, zabrzmiało kończące minisezon "Where You Lead" i pojawiły się napisy końcowe. Fani obstawiali przede wszystkim Logana, niektórzy Jessa albo faceta w kostiumie Wookieego.

I tym właśnie cliffhangerem Netflix postanowił strollować nas wszystkich na Twitterze. Tablica, którą widzimy na zdjęciu, niewątpliwie przygotowana została przez córkę Rory (zakładamy, że to musi być córka, żeby cykl mógł się powtórzyć), zastanawiającą się, kto jest jej tatą. Nie ma tu Jessa, jest za to Logan, ten chłopak, z którym Rory była dwa lata, a którego imienia nikt nie pamięta, oraz Wookiee.

Już to kiedyś rozgryzaliśmy - Wookiee jest mało prawdopodobny, bo to przygoda z wiosennego odcinka, a Rory była w ciąży w jesiennym. Z kolei z Paulem (on miał na imię Paul!) nasza bohaterka pewnie nie uprawiała seksu od wieków - co zostawia nas z Loganem.

Tak przynajmniej podpowiada logika. Ale oczywiście dziecko Rory nie wie tego wszystkiego co my (choć na pewno babcia opowiada wszystkim o Wookieem), może tylko się domyślać - albo zacząć szukać taty naukowymi sposobami, tak jak kiedyś April.

Nie wiemy, co oznacza tweet Netfliksa - być może będzie kontynuacja "Gilmore Girls" i poznamy dalszą historię Rory, a także jej dziecka. Wcześniej jednak twórcy serialu Amy Sherman-Palladino i Daniel Palladino mówili w rozmowie z E! News, że nie chodziło im o tym, byśmy skupiali się na osobie ojca dziecka. "Czuliśmy, że chcemy to zostawić w takiej wersji, bo w tym mniej chodziło o to, kto jest ojcem, a bardziej o to, że Rory powtarza historię swojej matki" - powiedziała Amy Sherman-Palladino, a jej mąż dodał, że zostawiono dużo wskazówek dla fanów.