Które seriale warto oglądać? Oceniamy styczniowe nowości

"Seria niefortunnych zdarzeń" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Za chwilę zrobi się tłoczno od nowych seriali, a tymczasem podpowiadamy, na co ze styczniowych premier warto zwrócić uwagę. W zestawieniu m.in. "Tabu", "Seria niefortunnych zdarzeń", "Riverdale" i "Sneaky Pete".

"Beyond"

Nowy projekt telewizji Freeform (dawne ABC Family) to klasyczny przykład serialu młodzieżowego, który na tle innych podobnych do siebie produkcji nie wyróżnia się niczym szczególnym. W przeciwieństwie do nieźle napisanego "Riverdale", "Beyond" okazuje się być zlepkiem młodzieńczych problemów z nadprzyrodzonym twistem, który sprawia, że główny bohater teoretycznie może stawać w jednym rzędzie z Supergirl czy Flashem.

Mnie z trudem przyszło emocjonować się historią 13-letniego chłopca zamkniętego w ciele 25-latka, ale jestem w stanie zrozumieć, że dla przedziału wiekowego 10-15 ten serial może być całkiem strawny. Przystojny główny bohater, ładna partnerka (do tego z polskim twistem), równoległa rzeczywistość i przyzwoite efekty specjalne sprawiają, że mimo przeciętnej oglądalności "Beyond" ma już zapewniony drugi sezon. Duża w tym zasługa równoległej emisji m.in. na platformach internetowych, jak Hulu, gdzie łatwiej trafić do konkretnej grupy docelowej.

Problem w tym, że "Beyond" nawet w połowie nie stanie się takim hitem, jakim wciąż są "Słodkie kłamstewka", których żywot w telewizji dobiega końca. Freeform szuka nowych pomysłów, ale być może zamiast powielać kolejne do bólu przewidywalne schematy, następnym razem władze stacji postawią na coś bardziej oryginalnego? [Marcin Rączka]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12