15 seriali brytyjskich, na które czekam w 2017 roku

"Broadchurch" (Fot. ITV)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

W tym roku powrócą m.in. "Broadchurch", "The Crown" i "Doktor Foster". Świetnie zapowiadają się też brytyjskie nowości - od historii alternatywnej z nazistami na Wyspach, aż po dramat kostiumowy o XVIII-wiecznych prostytutkach.

"The Crown" - sezon 2

"The Crown" (Fot. Netflix)

"The Crown" (Fot. Netflix)


Zaczynamy od oczywistej oczywistości - późną jesienią na Netfliksie ma się pojawić 2. sezon pełnej rozmachu opowieści o Koronie, a ja z pewnością będę go oglądać. Chociażby dlatego, że spadku jakości raczej nie będzie, bo całość została od początku dokładnie rozplanowana przez scenarzystę serialu Petera Morgana, który jest wielkim pasjonatem tematu.

O 2. sezonie "The Crown" wiemy, że będzie osadzony w latach 60., co oznacza duże zmiany dla rodziny królewskiej. "To pożegnanie z edwardiańskim, postimperialnym światem. Wkradać się będzie coraz bardziej bezklasowość i nowoczesność. To będzie rewelacyjne" - zapewnia Peter Morgan. Poza tym twórca "The Crown" w rozmowie z "People" obiecuje, że nowy sezon będzie bardziej skupiać się na księciu Filipie (Matt Smith) i małym księciu Karolu - jego dzieciństwie, dorastaniu, edukacji. Dowiemy się też, jak dzieciństwo Filipa ukształtowało go jako człowieka i ojca.

I wreszcie najważniejsze - będzie na kogo popatrzeć! Do obsady dołączy bowiem Matthew Goode i wcieli się w Lorda Snowdona, fotografa, który poślubił księżniczkę Małgorzatę. Producenci "The Crown" poszukują już także odtwórcy roli Roddy'ego Llewellyna, który miał romans z Małgorzatą, oraz aktorki po 40-tce, która od 3. sezonu będzie grała królową.

2. sezon to niestety już pożegnanie z wspaniałą Claire Foy, która za rolę królowej Elżbiety odebrała w styczniu Złoty Glob (podczas gdy "The Crown" otrzymało nagrodę dla najlepszego serialu dramatycznego).

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15