Nasz top 10: Najlepsze seriale stycznia 2017

"Tabu" (Fot. BBC)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Styczeń to oczywiście wielka serialowa zmiana warty. Z grudniowego zestawienia przetrwało tylko "This Is Us", pozostała dziewiątka debiutuje na naszej liście.

10. "Crazy Ex-Girlfriend" (nowość na liście)


"Crazy Ex-Girlfriend" (Fot. CW)

"Crazy Ex-Girlfriend" (Fot. CW)


"Crazy Ex-Girlfriend" to jeden z najbardziej niedocenianych obecnie seriali - i prawdopodobnie sama znajduję się wśród osób, które go nie doceniają. Ale muszę przyznać, że 2. sezon rzeczywiście mi się podobał, a już zwłaszcza jego końcówka. Im głębiej Rebecca angażowała się w kuriozalny na wielu poziomach związek z Joshem, tym bardziej stawało się jasne, że jej problemy są większe, niż mogłoby się wydawać. I że nie rozwiąże ich ślub jak z bajki z facetem, który wiele razy już udowodnił, że kompletnie nie wie, czego chce.

Wszystko wybuchło dopiero w rewelacyjnym finale, który przypada już na luty i zamyka tę doskonałą całość, jaką okazał się 2. sezon perypetii szalonej byłej dziewczyny. Ale nawet gdybym jakimś cudem o nim zapomniała i skupiła się wyłącznie na odcinkach styczniowych, wciąż miałabym się czym zachwycać. Bo styczeń to i ostatni występ Brittany Snow, i debiut nowego szefa Rebeki, Nathaniela, który w ciągu kilku odcinków wyrósł na zaskakująco sensownego faceta, i mnóstwo świetnych momentów łączących odjechaną komedię z emocjonalną jazdą bez trzymanki.

To także "Period Sex" w pełnej wersji, cudnie naiwne "We'll Never Have Problems Again" i chyba moje ulubione "Remember That We Suffered" z gościnnym występem Patti LuPone. "Crazy Ex-Girlfriend" wreszcie dokładnie wie, dokąd zmierza, a po drodze dostarcza nam więcej frajdy - i jednocześnie powodów do zastanowienia - niż kiedykolwiek. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10