Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Belle Epoque" (Fot. TVN)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9

W tym tygodniu obejrzeliśmy TVN-owskie "Belle Epoque" i długo nie zapomnimy tego doświadczenia. A hity dla odmiany idą do "Dziewczyn", "This Is Us", "Legionu", "Jane the Virgin" i nie tylko.

HIT TYGODNIA: Luzacki Riz Ahmed w "Dziewczynach"

"Dziewczyny" (Fot. HBO)

"Dziewczyny" (Fot. HBO)


Choć z trzech nowych odcinków "Dziewczyn", które miałam okazję zobaczyć, "All I Ever Wanted" jest prawdopodobnie najsłabsze - a przynajmniej najbardziej nierówne - muszę przyznać, że niesamowicie mi się podobał Riz Ahmed w duecie z Leną Dunham. Chłopak z wielkimi oczami, którego do tej pory znałam jako oskarżonego o morderstwo muzułmanina z "Długiej nocy", tutaj pokazał, że potrafi też zagrać zupełnie inną postać. Jego Paul-Louis to luzacki koleś, który jeździ po świecie, uczy surfingu i uważa, że łatwiej jest kochać niż nienawidzić.

Jego relacja z Hanną trochę przypominała mi stare filmy Woody'ego Allena, gdzie dwoje ludzi o kompletnie przeciwstawnych poglądach na świat spotykało się, zaczynało ze sobą rozmawiać i wynikało z tego coś wartego uwagi. W tym przypadku mieliśmy sporo słodyczy, nutkę dziwności tudzież niezręczności i bezlitosne przypomnienie, że to tylko chwila przerwy, a nie rzeczywistość. Bo Hannah należy do innego świata, tego, w którym dobrze wiesz, czego twoi znajomi nienawidzą, ale nie tak łatwo stwierdzić, czy cokolwiek/kogokolwiek kochają.

Jasne, było to oparte na starych jak świat schematach, ale Riz Ahmed wypadł tak naturalnie w tym klimacie, że nie obraziłabym się, gdybyśmy zostali na plaży w Hamptons jeszcze dłużej (a zauważcie, że był to długi jak na "Dziewczyny" odcinek, bo aż 42-minutowy). "She's So High" śpiewane przy ognisku zgrabnie to wszystko zamknęło, ale wokalnie najlepiej wypadł sam Riz, który zaczął rapować w środku imprezy. Chętnie bym pooglądała w stałej roli w jakiejś komedii o życiu i całej reszcie - nie wiem, może "Master of None"? [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9