Selina Meyer zwiedza świat i szykuje się do zemsty. Zobaczcie zwiastun 6. sezonu "Veepa"

"Veep" (Fot. HBO)

Czy istnieje życie poza Białym Domem? Dla bohaterów "Veepa" do tej pory nie istniało - i właśnie dlatego 6. sezon zapowiada się jeszcze lepiej niż poprzednie.

Jak pewnie pamiętacie, Selina Meyer (Julia Louis-Dreyfus) znalazła się na dnie. Przegrała wybory, nie jest już nawet wiceprezydentem - jest byłą prezydent, którą Amerykanie nie najlepiej wspominają. Jedyne, co może teraz robić, to opowiadać widzom sympatyczne historyjki w programach śniadaniowych, angażować się w działalność charytatywną i zaszczycać świat swoją obecnością.

Wszystko to brzmi w tym przypadku wyjątkowo strasznie, co oznacza, że możemy spodziewać się jeszcze śmieszniejszego sezonu niż poprzednie. Zwłaszcza że w zwiastunie Selina nie tylko z przyklejonym sztucznym uśmiechem czyni dobro, odwiedza obozy uchodźców i obraża swoją wierną ekipę (a niektórych wręcz wrzuca na pole minowe), ale także poprzysięga Jonahowi (Timothy C. Simons) zemstę tak piękną, że aż ją uhonorują w Kennedy Center.

"Veep" wraca 16 kwietnia, a wśród rzeczy, do których w 6. sezonie na pewno nie będzie odniesień, znajduje się administracja Donalda Trumpa. To nie on jest prezydentem w świecie "Veepa", a poza tym - jak powiedział showrunner serialu, David Mandel podczas panelu na SXSW - to serial, a nie "Saturday Night Live". Nawet gdyby "Veep" chciał odnieść się do czegoś, co powiedział Trump, żart zdążyłby się przedawnić, zanim HBO by to w ogóle wyemitowało.

Jeśli już mamy się spodziewać jakichś odniesień do rzeczywistości, to prędzej do byłego prezydenta Baracka Obamy. Przykładowo, Obama podpisał umowę na wydanie książki - i tak samo będzie w przypadku Seliny.

REKLAMA