Kowboj z Las Vegas, ukrzyżowany astronauta i inne cuda. Zobaczcie odjechaną czołówkę "American Gods"

"American Gods" (Fot. Starz)

0

Czołówka "American Gods" pokazuje, że Bryan Fuller nie zamierza się hamować. Kicz dosłownie wylewa się z ekranu, a na widoki dziwne i jeszcze dziwniejsze nakłada się światło neonów.

Tej wiosny na antenie Starz zadebiutuje serial "American Gods", oparty na powieści Neila Gaimana. Jego głównym bohaterem jest Cień (Ricky Whittle), facet, który wychodzi z więzienia, tuż po tym jak dowiaduje się, że jego żona (Emily Browning) nie żyje. W drodze do domu spotyka tajemniczego Pana Wednesdaya (Ian McShane), który pokazuje mu świat, jaki mu się nie śnił. Panowie znajdą się w środku surrealistycznej wojny pomiędzy starymi bogami a nowymi bogami, odzwierciedlającymi zamiłowanie współczesnych społeczeństw do pieniędzy, technologii, mediów, celebrytów czy używek.

W znakomitej obsadzie serialu znajdują się także Pablo Schreiber jako Szalony Sweeney, Yetide Badaki jako Bilquis, Bruce Langley jako Techno Chłopiec, Crispin Glover jako Pan World, Orlando Jones jako Pan Nancy, Kristin Chenoweth jako Wielkanoc, Gillian Anderson jako Media, Cloris Leachman jako Zoria Wieczernaja, Peter Stormare jako Czernobog, Corbin Bernsen jako Wulkan i Jonathan Tucker jako Lokaj Lyesmith. Twórcą serialu jest Bryan Fuller ("Hannibal", "Pushing Daisies"), co widać już po czołówce serialu, którą wypuściła telewizja Starz.

Premiera "American Gods" w Polsce zaplanowana jest na 1 maja w serwisie Amazon Prime Video.