2. sezon "Trzynastu powodów"? Serialowa ekipa mówi o dalszych planach

"Trzynaście powodów" (Fot. Netflix)

0

Znamy już w całości taśmy Hanny Baker, ale to nie znaczy, że "Trzynaście powodów" musi się skończyć. Wręcz przeciwnie, ekipa, która stworzyła serial, wyraźnie ma apetyt na więcej.

Twórcom netfliksowego serialu "Trzynaście powodów" udało się rozciągnąć krótką książkę Jaya Ashera na pełen sezon, składający się z 13 godzinnych odcinków (nasza recenzja całości tutaj). Z jednej strony, to mogłoby wystarczyć, z drugiej - wiadomo, że jeśli jakiś tytuł odniesie sukces, Netflix będzie chciał zamówić więcej. I tak prawdopodobnie będzie z "Trzynastoma powodami", które już w tym momencie wyszły poza książkę, chociażby pokazując nam rodziców Hanny czy też serwując kilka cliffhangerów na koniec.

Netflix co prawda na razie w sprawie ewentualnego 2. sezonu milczy, ale za to wypowiadają się twórcy i aktorzy. Producentka wykonawcza serialu Selena Gomez w rozmowie z Entertainment Tonight powiedziała, że nie może zdradzać żadnych planów, ale oczywiście liczy na ciąg dalszy. Trochę więcej dowiedział się od niej The Hollywood Reporter.

- Nie wiemy w tej chwili, co się wydarzy dalej, ale wiemy, że zostało dużo historii do opowiedzenia o każdym z bohaterów. Dlatego właśnie zrobiliśmy serial. Także zobaczymy - oznajmiła Gomez.

Grająca serialową Hannę Baker Katherine Langford również powiedziała, że ma nadzieję na więcej.

- Zdecydowanie jest tu więcej historii do opowiedzenia. Byłoby fajnie kontynuować dialog, który rozpoczął serial. Jest też kilka cliffhangerów na końcu sezonu. Pod koniec sezonu musiałam trzymać się naprawdę mocno. Nie wiedziałam, co będzie dalej. Miałam takie uczucie, że to historia, która potrzebowała być opowiedziana - mówiła aktorka w wywiadzie dla THR.

Dylan Minnette, czyli serialowy Clay, w rozmowie z ET powiedział, że jego zdaniem ludzie będą chcieli więcej. Będą chcieli zobaczyć, co dalej z tymi postaciami - a to otwiera różne możliwości na przyszłość. W podobnym tonie wypowiadał się twórca serialu, Brian Yorkey.

- Myślę, że bardzo chciałbym dostać tę możliwość. Nie skończyliśmy z tymi postaciami. Kochamy je i chcemy wiedzieć, co się dzieje dalej. Zdecydowanie rozmawialiśmy o tym, co może się wydarzyć dalej. Chciałbym dowiedzieć się więcej - kim te dzieciaki są, dlaczego zrobiły to, co zrobiły. Poza tym Hannah zrobiła 13 taśm i opowiedziała nam 13 historii, ale jest wiele rzeczy, których nam nie powiedziała. I ja chcę wiedzieć o tym więcej. Chcę wiedzieć, jakie są jej sekrety - powiedział Yorkey w rozmowie z ET.

To wszystko w połączeniu z niewątpliwym szumem, jaki jest wokół serialu, daje nie tylko nadzieję na 2. sezon, ale wręcz pewność, że Netflix go zamówi. W końcu nie zabija się kury, która znosi złote jaja. Pytanie tylko, czy ciąg dalszy ma szansę być równie wciągający co taśmy Hanny Baker.