Dlaczego muzyka w czołówce "Pozostawionych" zmienia się w tym sezonie? Damon Lindelof tłumaczy powody

"Pozostawieni" (Fot. HBO)

0

Jak już pewnie zauważyliście, w 3. sezonie "Pozostawieni" kombinują także z muzyką w czołówce. Powody są dwa - artystyczny i pragmatyczny.

W zeszłym tygodniu temat muzyczny "Perfect Strangers", w tym "Personal Jesus" w wersji Richarda Cheese'a, w przyszłym znów coś innego - "Pozostawieni" bawią się w finałowym sezonie muzyką w czołówce. O tym, czemu to robią, opowiadał twórca serialu, Damon Lindelof, w rozmowie z Vulture TV Podcast.

Przede wszystkim chciano, aby 3. sezon odróżniał się czymś od poprzednich. Powody, dla których postawiono akurat na zmianę muzyki w czołówce, są dwa: pragmatyczny i artystyczny (w oryginale artsy-fartsy).

- Pragmatyczna rzeczywistość wyglądała tak, że nie było pieniędzy na nową czołówkę. W tym sezonie robiliśmy o dwa odcinki mniej - powiedział Lindelof, sugerując, że budżet był i tak już ograniczony.

Twórca "Pozostawionych" wyjaśnił, że obie czołówki - ta z pierwszego i ta z drugiego sezonu - były dość kosztowne, a do tego dochodzą jeszcze prawa do muzyki. Serial nie mógł sobie pozwolić na nową czołówkę, ale postanowiono ją odświeżyć mniejszym nakładem finansowym. Stąd wziął się pomysł, aby zmienić właśnie muzykę. Chodziło o to, żeby było coś nowego i żeby publika nie przewijała w tym sezonie czołówki.

- Pomyślałem, że to okazja, żeby zagrać coś tematycznie związanego z danym odcinkiem. (...) Twoja emocjonalna reakcja na te same obrazy i temat muzyczny "Perfect Strangers" jest inna niż na "Personal Jesus" czy jakąś kolejną piosenkę, która się pojawi. Może się okazać, że nie wszystkie działają. To eksperyment, który wydał mi się interesujący - oznajmił Lindelof.

Przy okazji przypominam, że z twórcą "Pozostawionych" - a także grającym główną rolę Justinem Theroux - rozmawiała także Serialowa. Nasz wywiad znajdziecie tutaj.