Które seriale warto oglądać? Oceniamy kwietniowe nowości

"Dear White People" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Syn"

Rozgrywająca się na przełomie kilku dziesięcioleci epicka saga teksańskiej rodziny McCulloughów, którzy stanęli w obliczu wyzwań stawianych im przez zmieniający się świat, wydawała się wprost stworzona do telewizji. Oparta na bestsellerowej powieści Philippa Meyera, łącząca w sobie cechy klasycznego westernu i nowoczesnego dramatu, a także mająca zaskakująco aktualny wydźwięk, niejednoznaczna opowieść o ludzkiej zawiści i chciwości powinna złożyć się na serial, o którym długo nie dałoby się zapomnieć. Powinna, ale coś po drodze nie do końca zagrało i nawet obecność Pierce'a Brosnana w głównej roli na niewiele się zdała.

Nie jest też jednak do końca tak, że "Syn" to absolutna porażka. To poprawnie zrobiony serial, w którym da się odczuć klimat klasycznych westernów, ale pozbawiony ikry, dzięki której od wielu starych filmów nadal nie można oderwać wzroku. Od "Syna" jak najbardziej można, co gorsza, czasem dzieje się to automatycznie, bo nie ukrywam, że długimi chwilami podczas seansu toczyłem wyczerpujący bój z opadającymi powiekami. A w przypadku historii, która miała porażać swoim rozmachem, to jednak spora wpadka.

Choć więc trzeba przy kontakcie z produkcją AMC mieć trochę samozaparcia, nie chcę szczególnie się nad nią znęcać. Bo historia Eli'a McCullougha (dorosłego gra Brosnan, w drugiej linii czasowej serial cofa się wiele lat wstecz, a w jego młodszą wersję wciela się Jacob Lofland) to w sumie ciekawa opowieść, która jednak w żaden sposób nie potrafi wykorzystać drzemiącego w sobie potencjału. Brnie się tu w schematyczne wątki i kolejne fabularne klisze, próbując wmówić widzom, że klasyczny western to jest właśnie to, czego potrzebuje współczesna telewizja. Niestety panowie, dzisiaj potrzeba znacznie większej kreatywności. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12