Zmarł Nelsan Ellis z "Czystej krwi". Miał zaledwie 39 lat

"Czysta krew" (Fot. HBO)

0

Śmierć odtwórcy roli Lafayetta'a to ogromny szok dla fanów serialu, a także aktorów i twórców "Czystej krwi", którzy go wspominają jako drogiego przyjaciela i utalentowanego człowieka, przecierającego szlaki w telewizji.

Nelsan Ellis, najbardziej znany z roli Lafayette'a Reynoldsa w "Czystej krwi", zmarł w wieku 39 lat. Jego menedżerka Emily Gerson Saines powiedziała w rozmowie z The Hollywood Reporter, że przyczyną śmierci były komplikacje związane z niewydolnością serca.

- Jesteśmy bardzo zasmuceni wiadomością o odejściu Nelsana Ellisa. Nelsan od dawna był członkiem rodziny HBO, którego przełomowy portret Lafayette'a zostanie zapamiętany wraz z całym dziedzictwem "Czystej krwi". Za Nelsanem będą tęsknić fani i my wszyscy w HBO - napisali przedstawiciele HBO w oświadczeniu.

Aktora wspominają także aktorzy i twórcy, z którymi współpracował.

Nelsan był niezwykłym talentem, którego kreatywność nigdy nie przestała mnie zadziwiać. Praca z nim była przywilejem" - powiedział Alan Ball, twórca "Czystej krwi".

Nelsan Ellis zagrał w siedmiu sezonach "Czystej krwi", a po jej zakończeniu wcielał się w Shinwella Johnsona w CBS-owskim "Elementary". Wcześniej pojawił się w serialu FOX-a "The Inside", a także gościnnie w "Veronice Mars" i "Without a Trace".

Anna Paquin, Stephen Moyer, Joe Manganiello i dosłownie wszyscy aktorzy z "Czystej krwi" wspominają Ellisa jako wspaniałego przyjaciela i niesamowicie utalentowanego człowieka, który odszedł o wiele za wcześnie. Kondolencje złożyła także Charlaine Harris, autorka książek, na podstawie których powstała "Czysta krew", ekipa "Elementary", Rob Thomas, twórca "Veroniki Mars", oraz Jessica Chastain i Octavia Spencer, z którymi Nelsan Ellis zagrał w filmie "Służące".