Powrót "Lost" do telewizji to tylko kwestia czasu? Damon Lindelof mówi, jak to sobie wyobraża

"Lost" (Fot. ABC)

0

Czy "Lost" może wrócić i czy twórca serialu chciałby mieć coś wspólnego z rebootem? Damon Lindelof odpowiada na pytanie, które w dobie telewizyjnych powrotów zadawał sobie niejeden fan.

Michael Ausiello spotkał się z Damonem Lindelofem na Comic-Conie i pytał go o "Watchmen", a także o powrót "Lost", który zdaniem założyciela TVLine jest tylko kwestią czasu. Twórca kultowego serialu przyznał, że też mu to wpadło do głowy i że spodziewa się, iż ABC wpadnie na pomysł, aby powrócić na wyspę.

- Myślałem o tym dużo i wydaje mi się, że jestem tego ciekawy łamane przez podekscytowany. Mam nadzieję, że kiedy to się stanie, ten, kto to będzie robił, nie weźmie postaci z oryginalnego "Lost" i nie wstawi ich do nowego serialu. Bo my ciężko pracowaliśmy nad tym, żeby zakończyć ten serial i dać ludziom, którzy byli w samolocie Oceanic 815 i na wyspie, gdzie samolot się rozbił, jakiś rodzaj zamknięcia. Oczywiście, wiem, że jest debata, czy to było wystarczające zamknięcie - powiedział Lindelof.

Jego zdaniem to się może udać, jeśli ktoś stworzy własną wersję "Lost", korzystając z dotychczasowego dorobku, jak mitologia wyspy. Co więcej, dla niego to byłby duży komplement, gdyby ktoś chciał to zrobił, bo to by oznaczało, że "Lost" stało się marką, która wciąż żyje, tak jak "Star Trek".

- To byłoby naprawdę ekscytujące, gdyby powstała kolejna inkarnacja "Lost", ale ja nie będę mieć z tym nic wspólnego. Nie dlatego, że jestem na to za dobry. Po prostu czuję, że pracowaliśmy ciężko, aby zakończyć tę historię, i teraz powrót do tego i oznajmienie "Cóż, to nie było prawdziwe zakończenie" byłoby frustrujące - tłumaczył twórca "Lost".

Lindelof komentuje także informacje na temat "Watchmen". W skrócie: projekt go bardzo interesuje i chciałby się nim zająć, ale na razie jeszcze nic oficjalnego nie może na ten temat powiedzieć.