Nasz top 10: Najlepsze seriale lipca 2017

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

9. "Will" (nowość na liście)

"Will" (Fot. TNT)

"Will" (Fot. TNT)

Tego lata Szekspir został po prostu Willem i przybrał atrakcyjną postać pięknookiego Lauriego Davidsona, brytyjskiego debiutanta, który pracę na planie serialu TNT łączył ze zdawaniem ostatnich egzaminów w London Academy of Music and Dramatic Art. I był to castingowy strzał w dziesiątkę, bo kamera go po prostu kocha, a on odwdzięcza się, wnosząc mnóstwo świeżości, naturalności i bezpretensjonalnego wdzięku do serialu, który istnieje po to, aby nam sprawiać frajdę.

Nie da się ukryć, że "Will" to tylko i aż urokliwe guilty pleasure, zrobione w Luhmannowskim duchu przez Craiga Pearce'a, scenarzystę do tej pory współpracującego właśnie z australijskim reżyserem. Serial jest więc teatralny, barwny, krzykliwy i pełen pomysłów, które mogą przyprawić o zawał nie tylko historyków i znawców literatury, ale właściwie każdego, kto mniej więcej kojarzy postać Szekspira.

To nie jest poważne dzieło historyczne, to pełna życia, energii i młodzieńczego buntu opowieść o tym, jak to jest mieć 25 lat, przybyć do wielkiego miasta i zaczynać realizować swoje największe marzenia, nie zapominając przy tym o różnego rodzaju hulankach i swawolach. Nie ma w "Willu" za wiele prawdy historycznej - a kiedy serial próbuje być superpoważny, zazwyczaj wypada najsłabiej - ale ta opowieść wydaje się prawdziwa, bo prawdziwe są emocje. Debiutujący w telewizji Brytyjczyk Laurie Davidson jest niesamowity w głównej roli, zaś krzykliwe kolory, rockowa muzyka i fragmenty szekspirowskich dramatów zadziwiająco dobrze współgrają ze sobą. Zapraszamy do Londynu, z tym małym zastrzeżeniem, że to zdecydowanie nie jest rozrywka dla każdego. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10