Które seriale warto oglądać? Oceniamy wrześniowe nowości

"The Deuce" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16

"Kroniki Times Square"


"Kroniki Times Square" (Fot. HBO)

"Kroniki Times Square" (Fot. HBO)


Nowy serial HBO, stworzony przez Davida Simona i George'a Pelecanosa, to barwna opowieść o początkach branży porno w Nowym Jorku w latach 70. Duet, który wcześniej dał nam "The Wire" i "Treme", w swoim stylu, z dokumentalną niemal precyzją portretuje różne grupy ludzi, mające bliższe i dalsze związki z rozkwitającym w okolicach Times Square biznesem.

Jak bardzo szybko się przekonacie, ówczesny Times Square nie miał nic wspólnego z dzisiejszym, a tytułowa 42. Ulica, zwana potocznie The Deuce (czyli Dwójką), stanowiła prawdziwy przedsionek piekła i zarazem raj dla miłośników zakazanych rozrywek. To miejsce, gdzie można było iść do jednego z grindhouse'owych kin, kupić narkotyki, spędzić noc z prostytutką, a na koniec stracić portfel albo i życie. Miejsce mroczne, brudne, wyjęte spod prawa i mające mnóstwo specyficznego uroku.

Poznajemy je przez pryzmat tamtejszych bywalców i ludzi, którzy rządzili tym miejscem. Simon i Pelecanos przedstawiają nam pełną gamę prostytutek, alfonsów, mafiozów, skorumpowanych policjantów itp., itd. Jest też barman, do którego knajpy prędzej czy później trafi każdy z bohaterów, a gra go James Franco we własnej osobie (podobnie zresztą jak jego zawadiackiego brata bliźniaka, ciągle wpadającego w jakieś tarapaty). W znakomitej obsadzie prym wiedzie Maggie Gyllenhaal, wcielająca się w najbardziej interesującą prostytutkę, jaka kiedykolwiek przechadzała się po naszych ekranach. Pojawiają się także Dominique Fishback, Margarita Levieva, Emily Meade, Andy Bauer i mnóstwo innych aktorów, których możecie znać chociażby z "The Wire".

Ponieważ The Deuce w takim kształcie jak kiedyś już nie istnieje, ekipa serialu musiała zbudować całą ulicę od zera. I wyszło świetnie - klimat wylewa się z ekranu, kostiumy i scenografia wyglądają niesamowicie, a przede wszystkim serial pulsuje szaloną energią. Bohaterowie "Kronik Times Square" to nie żadne papierowe postacie z dramatu kostiumowego, to ludzie z krwi i kości, którzy wyciskają jak najwięcej z tego, co życie im oferuje.

Serial jest praktycznie pozbawiony nostalgii, stawia raczej na brutalny realizm, ale robi ze znaną choćby z "The Wire" nutką lekkości i humoru. Serialowa 42. Ulica to z jednej strony specyficzny ekosystem, egzystujący w dużej mierze poza prawem, a z drugiej, miejsce, w które aż chce się zanurzyć po same uszy. Wszystko to składa się najlepszą premierę nie tylko września czy jesieni, ale też roku. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16