Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7

HIT TYGODNIA: "Stranger Things 2"

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

"Stranger Things" (Fot. Netflix)


Powrót, którego ze zrozumiałych względów trochę się obawialiśmy, bo oczekiwania były bardzo wysokie. Teraz wreszcie możemy odetchnąć z ulgą: 2. sezon "Stranger Things" w niczym nie ustępuje swojemu znakomitemu poprzednikowi, a pod pewnymi względami nawet go przewyższa. Ja przede wszystkim doceniam go za to, że wszystko to, co pokochałam rok temu - pełen nostalgicznego uroku klimat i wrażenie uczestniczenia w cudownej przygodzie - pozostało na swoim miejscu, a jednocześnie udało się serialowy świat powiększyć, poszerzyć i pogłębić.

"Stranger Things 2", jak wskazuje już sama nazwa, skonstruowane jest wedle zasad obowiązujących hollywoodzkie sequele. Bracia Dufferowie obiecywali, że będzie więcej, bardziej i szybciej - i jest. Obiecywali więcej horroru - i mamy więcej horroru. Obiecywali, że wyjdziemy poza Hawkins - i wyszliśmy. Ale przede wszystkim zrobili dobrą robotę, jeśli chodzi o rozwój serialowych bohaterów i relacji między nimi.

W emocjonalną podróż udała się Jedenastka. Will przestał być tylko tym chłopcem, z którego powodu Winona Ryder była roztrzęsiona przez cały 1. sezon. Postać Winony także znacznie pogłębiono. Chłopaków zaatakował Potwór Hormonalny, co i było bardzo prawdziwe, i często też komiczne. David Harbour dostał większą rolę jako Jim Hopper i spisał się na medal. Świetnie wypadły nowe dzieciaki i przede wszystkim Sean Astin w roli Boba. Nawet trójkąt miłosny z Nancy oglądało mi się lepiej niż rok temu i tylko częściowo jest to zasługa tego, co się działo w związku z #JusticeForBarb.

Krótko mówiąc, Netflix zafundował mi fantastyczne dwa wieczory. Nie jestem już pewna, czy bardziej uwielbiam binge-watching, czy go nienawidzę, ale jedno mogę powiedzieć: warto było czekać. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7