Nasz top 10: Najlepsze seriale listopada 2017

"Alias Grace" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Zanim przejdziemy do podsumowań rocznych, doceniamy to, co było najlepsze w listopadzie. Lista wyszła dość interesująca, a najbardziej zaskoczył nas jej zwycięzca, który wdarł się tutaj przebojem i na pewno jeszcze powróci.

10. "Peaky Blinders" (powrót na listę)


"Peaky Blinders" (Fot. BBC)

"Peaky Blinders" (Fot. BBC)


Steven Knight obiecał mocny sezon i póki co słowa dotrzymuje. Począwszy od wigilijnej rozwałki na wsi, przez znakomity powrót do brudnego Small Heath (i zarazem klimatu z początków serialu), aż po odcinek nr 3, z brawurowym i możliwe, że też nie najmądrzejszym ruchem ciotki Polly - "Peaky Blinders" w tym sezonie pędzi przed siebie niczym dobrze naoliwiona, stylowa maszyna, dostarczając zarówno akcji, jak i emocji na najbardziej ludzkim poziomie. Bo wiadomo, że w tym nie chodzi o strzelanie, w tym zawsze chodziło i zawsze będzie chodzić przede wszystkim o rodzinę.

Swoje zadanie spełnia Adrien Brody, w roli supereleganckiego (ach, ta rozmowa z Tommym o garniturach!) włoskiego gangstera, który przybył z Ameryki w jednym tylko celu: dokonać krwawej zemsty. Zemsty, która dosłownie postawiła na nogi rodzinę Shelbych i kazała im przynajmniej na jakiś czas zapomnieć o wewnętrznych sporach. Wprowadzenie do gry "prawdziwej" sycylijskiej mafii oznacza, że stawki wzrosły, a codzienność każdego członka rodziny Shelbych znów stała się śmiertelnie niebezpieczna.

Wciągająca intryga, cała tona emocji, wspaniałe zdjęcia, muzyka i Cillian Murphy mierzący się na słowa i kule z Adrienem Brodym - to wszystko wystarczyłoby, żebyśmy byli dosłownie przykuci do ekranu. A przecież na tym nie koniec, bo jest jeszcze Aidan Gillen - Littlefinger z "Gry o tron" - w zaskakującej roli i cała masa innych niespodzianek. Kiedyś cały świat uwielbiał "Rodzinę Soprano", dziś pałeczkę zdecydowanie przejęli Brytyjczycy. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10