Nasze podsumowanie tygodnia - serialowe hity i kity

"Z Archiwum X" (Fot. FOX)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

HIT TYGODNIA: "Star Trek: Discovery" zagląda na drugą stronę lustra

"Star Trek: Discovery" (Fot. CBS All Access)

"Star Trek: Discovery" (Fot. CBS All Access)


Wracając po zimowej przerwie, "Discovery" od razu potwierdziło przypuszczenia, które mieliśmy już wcześniej. Pierwszym i najistotniejszym w odcinku "Despite Yourself" (wyreżyserowanym przez Jonathan Frakesa, czyli Willa Rikera we własnej osobie) było oczywiście przeniesienie akcji do Mirror Universe, czyli funkcjonującej w "Star Treku" od lat alternatywnej rzeczywistości.

To z kolei oznaczało całe mnóstwo dziwności, na czele z faszystowskim i ksenofobicznym Imperium Ziemskim zaprzeczającym wszystkiemu, czym w "naszej" rzeczywistości jest Federacja. Sobowtórów głównych bohaterów wprawdzie jeszcze nie spotkaliśmy (to zapewne kwestia czasu), ale czystej frajdy i tak było mnóstwo, począwszy od szybkiej charakteryzacji i zamiany mundurów na złote zbroje, a skończywszy na złowrogiej blond wersji Tilly lub, jak wolicie, kapitan Killy. I choć ogląda się to świetnie, wiadomo, że cel może być tylko jeden: jak najszybciej wrócić do swojej rzeczywistości.

A że droga do niej wiedzie poprzez ISS Shenzhou, Michael zmuszoną do drastycznych rozwiązań, kapitana Lorcę w celi tortur i pewien okręt, który fani serii mogą skądinąd kojarzyć, to na brak atrakcji nie mieliśmy prawa narzekać. W razie gdyby jednak przeszło Wam to przez głowę, dostaliśmy jeszcze jedną rewelację, a więc potwierdzenie faktu, że z Ashem jest coś zdecydowanie nie tak i że ma to wiele wspólnego z Klingonami. Jak się to wszystko odbywa, jeszcze nie wiemy, za to już mamy pierwszą ofiarę w osobie biednego doktora Culbera. Choć sądząc ze słów Wilsona Cruza, warto się jeszcze wstrzymać z wylewaniem łez za jego bohatera.

Jak się to wszystko zmieściło w niespełna 50 minutach, nie mam pojęcia. Tym bardziej podziwiam zręczność, z jaką twórcy przeskakiwali od wątku do wątku, nie zwalniając przy tym tempa, zachowując sens, wplatając emocje i odrobinę humoru, a nade wszystko trzymając nas stale na krawędzi fotela. Świetna robota. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10