"Zabójstwo Versace: American Crime Story", odcinek 4 - co jest prawdą, a co fikcją?

"Zabójstwo Versace: American Crime Story" (Fot. FX)

0

W odcinku "House by the Lake" zobaczyliśmy, jak Andrew Cunanan z zagubionego chłopca przemienił się w mordercę. Co jest prawdą w serialowej wersji wydarzeń z Minneapolis?

W "House by the Lake", czyli 4. odcinku serialu "Zabójstwo Versace: American Crime Story", znów nie pojawił się nikt o nazwisku Versace, zobaczyliśmy za to, jak Andrew Cunanan (Darren Criss) po raz pierwszy przekroczył granicę i kogoś zamordował. Jego pierwszą ofiarą był Jeffrey Trail (Finn Wittrock), kolejną David Madson (Cody Fern). Obu mężczyzn Cunanan znał od jakiegoś czasu - serial jeszcze opowie o początkach tych znajomości.

Tymczasem sprawdźmy, co z wydarzeń, które właśnie zobaczyliśmy, miało miejsce w rzeczywistości, a co niekoniecznie. Serwis Vulture, wraz z dziennikarką Luisą Yanez (obecnie "Miami Herald", w latach 90. "Sun-Sentinel"), która opisywała sprawę morderstwa Gianniego Versacego, bada dokładnie, co się wydarzyło naprawdę, a co scenarzyści zmienili albo dodali od siebie.

CO JEST PRAWDĄ W 4. ODCINKU "ZABÓJSTWA VERSACE"

Morderstwa Cunanana zaczęły się w Minneapolis. Jak mówi Luisa Yanez, po zabójstwie Versacego dziennikarze szybko zaczęli sprawdzać, kim jest Cunanan, i dokładnie tak jak "American Crime Story", zagłębiać się coraz bardziej i bardziej w jego przeszłość. "Odkryliśmy, że wszystko zaczęło się w Minneapolis, i to było mylące, bo ci dwaj faceci byli jego przyjaciółmi. Z jednej strony różne części układanki zaczęły wskakiwać na swoje miejsce, a z drugiej wszystko stało się jakby niewyraźne. Dowiedzieliśmy się, że Trail był pierwszy, potem doszedł David" - opowiada dziennikarka.

Kiedy zginął Versace, dziennikarze zaczęli przypatrywać się bliżej morderstwom w Minneapolis i, jak mówi Yanez, jedna rzecz była niezrozumiała: czy Madson uciekł dobrowolnie z Cunananem i po drodze coś się zmieniło? Czy był jak Patty Hearst, czy jednak Cunanan go do wszystkiego zmusił?

Homofobia policji. Dziennikarka pamięta, że rzeczywiście policja podeszła do sprawy stereotypowo. Ponieważ zarówno Cunanan, jak i jego ofiary z Minneapolis byli homoseksualistami, założono, że to były "gejowskie morderstwa". Czyli podejrzewano coś w stylu kłótni domowej w trójkącie kochanków.

Motyw Cunanana. "Każdy, kogo Cunanan zabił, miał zawsze coś, do czego on dążył. Myślę, że podobało mu się życie Madsona, bo piął się coraz wyżej w świecie, podobnie jak Trail. Miglin był bogaty i znany, z kolei Versace sławny i uwielbiany. On zaczął zabijać ludzi, którzy mieli rzeczy, których on chciał. Kiedy tych dwóch ludzi, których widział jako swoją drogę do tych rzeczy, odwróciło się od niego, zabił ich" - wyjaśnia Yanez.

Pomyłka przy identyfikacji ciała Jeffa Traila. Kiedy policjanci pojawili się w lofcie Madsona (który w rzeczywistości znajduje się na North 2nd Avenue pod numerem 286, a nie 837 jak w serialu), rzeczywiście najpierw uznali, że zawinięte w dywan ciało, które znaleźli, to David Madson. Potem stwierdzili, że nie, to był "ten drugi facet". W końcu stało się jasne, że ofiarą nie jest facet, który tu mieszkał, tylko ktoś inny, i że ten, który tu mieszkał, gdzieś znikł, a dodatkowo jeszcze jest ktoś trzeci.

Dziennikarka wspomina, że to wszystko było dość dezorientujące dla policji i że newsy z Minneapolis ciągle były zmieniane. Na trop Cunanana w końcu trafiono, bo zostawił w mieszkaniu podpisany nazwiskiem worek marynarski (!), ale trochę czasu trwało, zanim go w ogóle znaleziono. Sierżant Tichich, który był na miejscu zbrodni, przyznaje, że trwało to za długo i mówi, że do dziś go to prześladuje.

Napięta relacja Traila z Cunananem. To też jest prawda. Reporterzy rozmawiali z Candace Parrott, starszą siostrą Jeffa, która przyznała tuż po jego śmierci, że Cunanan był obecny w jego życiu. I faktycznie w końcu stał się intruzem, a jednocześnie był zbyt miły, żeby tak po prostu go wyrzucić. Wspólny znajomy Cunanana i Traila powiedział z kolei w rozmowie z "L.A. Times", że Jeff w pewnym momencie przestał ufać Andrew.

Opowieści Cunanana o Meksyku. Kolejne kłamstwa Cunanana również nie zostały dopisane przez scenarzystów. Historie o tym, że Cunanan szmuglował narkotyki przez granicę z Meksykiem, rzeczywiście krążyły. "Słyszeliśmy, że on w ten sposób zarabiał" - przyznaje dziennikarka z Miami. Cunanan miał przy sobie sterydy w momencie, kiedy doszło do zabójstwa Traila i Madsona, jego znajomi potwierdzili także, że chwalił się, iż handlował testosteronem. Czy faktycznie to robił? "Nigdy nie udało się potwierdzić na pewno niczego, czym on się zajmował, nielegalnego ani normalnego" - mówi Yanez.

Niedziałający dzwonek Madsona. To też się zgadza - żeby kogoś wpuścić do domu, Madson musiał zejść na dół i otworzyć drzwi. Pisała o tym gazeta "Star Tribune", która stwierdziła, że David nigdy nie zaprogramował dzwonka jak trzeba i że jego znajomi stroili sobie z tego żarty. Ktoś zawsze musiał zejść na dół, żeby można było dostać się do mieszkania.

CO SERIAL PODKRĘCIŁ ALBO DODAŁ OD SIEBIE

Relacja Traila i Madsona. Nie jest jasne, czy panowie kiedykolwiek byli ze sobą związani w sensie romantycznym, ale prawdopodobnie jednak nie. To, co robi serial (i serialowy Cunanan), to coś w rodzaju wygodnego dopowiedzenia. Trail miał wtedy chłopaka, Jona Hacketta, z którym był w poważniejszym związku i który skończył 22 lata w niedzielę morderstwa. Z artykułów "Star Tribune" wynika, że Trail i Madson byli jedynie znajomymi.

Cunanan i Madson ruszają w drogę. "House by the Lake" sugeruje, że Andrew i David byli w drodze przez kilka dni. David był przetrzymywany siłą, ale też nie skorzystał z pierwszej okazji, żeby uciec. I pewne szczegóły rzeczywiście się zgadzają: obu mężczyzn widziano w barze, ale jedli lunch na zewnątrz. Scena z występem Aimee Mann - która śpiewała cover "Drive" zespołu The Cars - jak nietrudno zgadnąć, została dopisana.

Zgadza się końcówka: podróż rzeczywiście zakończyła się tak, że Cunanan zabił Madsona nad jeziorem. Kule przebiły jego plecy, twarz i prawe oko. Lekarz, który przeprowadzał autopsję Madsona, mówi, że został on zabity znacznie wcześniej niż sugeruje serial. Potwierdził to zresztą także bilet parkingowy z Chicago z 30 kwietnia, znaleziony w aucie Madsona, które zabrał Cunanan. Reporterzy początkowo mieli z tym problem - zastanawiali się na przykład, czy Cunanan i Madson nie pojechali razem do Chicago, by potem wrócić do Minnesoty.

Równie niejasne było to, czy Cunanan przyjechał do Minneapolis, mając już zaplanowane morderstwa. "Mieliśmy odczucie, że one były spontaniczne. Nigdy wcześniej nikogo nie zabił, więc coś musiało się wydarzyć. Jakiś rodzaj zdrady, która sprawiła, że coś w nim pękło" - mówi Yanez.

Pies o imieniu Prints. Madson faktycznie miał psa o takim imieniu, ale sąsiedzi i rodzina mówią, że to był dalmatyńczyk. W "Star Tribune" pojawiła się informacja, że architekt razem z mężczyzną, który prawdopodobnie był Cunananem, faktycznie wyprowadzali Printsa po morderstwie Jeffa i że Madson zachowywał się dziwnie.

Życie prywatne Davida Madsona. Nie ma pewności, że Madson i Trail kiedykolwiek powiedzieli rodzinom o swojej orientacji seksualnej, tak jak sugeruje to serial. "Myśleliśmy, że Madson otwarcie był gejem. A on się z tym zmagał, to był wielki konflikt w jego życiu" - tłumaczy dziennikarka z Miami. Można jednak znaleźć dowody na to, że w latach 90. Madson dawał wykłady i uświadamiał studentów z uniwersytetu w Minnesocie na temat AIDS. Siostra Traila z kolei powiedziała magazynowi "People", że jej brat - weteran wojskowy - ociągał się z powiedzeniem rodzicom o swojej orientacji seksualnej, z którą sam długo nie czuł się komfortowo.

Kto znalazł ciało w lofcie Madsona? Linda, koleżanka Davida z pracy, była na miejscu, kiedy znaleziono ciało Jeffa Traila, podobnie jak menedżerka budynku Jennifer Wiberg. I to Wiberg pierwsza odkryła ciało Jeffa w zakrwawionym dywanie. "Wszędzie była krew. Pamiętam, że widziałam, jak z dywanu wystawały ciemne włosy i jak potem powiedziałam, że to nie wyglądało jak włosy Davida" - opowiadała Wiberg w zeszłym roku w rozmowie z radiem CBS Minnesota.

Za tydzień "Zabójstwo Versace: American Crime Story" cofnie się jeszcze bardziej w czasie. Odcinek "Don't Ask Don't Tell" skupi się na historii Jeffa Traila i początkach jego znajomości z Andrew Cunananem.

"Zabójstwo Versace: American Crime Story" można oglądać w czwartki o godz. 22:00 na kanale FOX Polska.