"Zabójstwo Versace: American Crime Story", odcinek 8 - co jest prawdą, a co fikcją?

"Zabójstwo Versace: American Crime Story" (Fot. FX)

0

W przedostatnim odcinku 2. sezonu "American Crime Story" odbyliśmy podróż do dzieciństwa Andrew Cunanana, jak również Gianniego Versacego. Co z tych wydarzeń jest prawdą, a co nie?

"Creator/Destroyer" to przedostatni odcinek serii "Zabójstwo Versace: American Crime Story". Otworzyło go kilka scen z dzieciństwa Gianniego Versacego, który pod okiem matki - zachęcającej go do spełniania marzeń drogą ciężkiej pracy - zaczął tworzyć swoje pierwsze kreacje, a potem powróciliśmy już do jego zabójcy, Andrew Cunanana. Jego również zobaczyliśmy jako małego chłopca i nastolatka, na którego ogromny wpływ miał ojciec, Modesto Cunanan (Jon Jon Briones), powtarzający mu, że jest wyjątkowy, a gdy ktoś jest wyjątkowy, to sukces sam przyjdzie.

Co z tych wydarzeń miało miejsce w rzeczywistości, a co jest fantazją twórców? O tym pisze serwis Vulture, który wraz z dziennikarką Luisą Yanez (obecnie "Miami Herald", w latach 90. "Sun-Sentinel"), bada kolejne odcinki 2. sezonu "American Crime Story".

CO JEST PRAWDĄ W 8. ODCINKU "ZABÓJSTWA VERSACE"

Ojciec Andrew. Modesto Cunanan, zwany Pete'em, rzeczywiście był marynarzem, który przedzierzgnął się w maklera, zdefraudował setki tysięcy dolarów, porzucił rodzinę (Andrew miał trójkę rodzeństwa) i uciekł na Filipiny. Po śmierci Andrew na krótko powrócił do USA, próbując zyskać na rozgłosie związanym z jego synem. Nie wiadomo co prawda, czy kiedykolwiek okradł ze wszystkich oszczędności staruszkę o imieniu Vera, ale rzeczywiście FBI go ścigało i przed rokiem 1988 zdążył uciec z kraju. Wrócił 9 lat później, by spróbować wykorzystać śmierć Andrew do swoich celów.

Andrew ulubieńcem rodziców. Andrew faktycznie zajmował największą sypialnię w domu Cunananów i rzeczywiście był hołubiony przez rodziców. W 1997 roku w wywiadzie dla ABC opowiadali o tym Christopher i Elena Cunananowie - brat i siostra Andrew. Potwierdzili oni też, że Andrew dostał od taty auto - Nissana 300ZX - choć prawdopodobnie jednak nie w wieku 11 lat, jak w serialu.

Zdjęcie na zakończenie szkoły. Nie da się potwierdzić po latach, czy jakiś sportowiec homofob rzucił Andrew wyzwanie przez zrobieniem zdjęcia do yearbooka. Ale zdjęcie Andrew w rozpiętej koszuli i z poluzowanym krawatem faktycznie istnieje - możecie je zobaczyć tutaj. Cytat "Après moi, le deluge", czyli "Po mnie choćby potop", który przypisuje się Madame de Pompadour, kochance Ludwika XV, to też prawda - Andrew faktycznie go tam wpisał. Rozbieżności dotyczą tego, jakim tytułem go uhonorowano. Według Maureen Orth i "New York Daily News" to było "Least Likely to Be Forgotten", ale z ostatnich odkryć wynika, że w yearbooku jednak widniało "Most Likely to Be Remembered". W "Newsweeku" z kolei pojawiła się wersja "Most Likely Not to Be Forgotten". Tak czy siak przekaz pozostaje ten sam: koledzy Andrew z liceum byli przekonani, że go nie zapomną.

CO SERIAL ZMIENIŁ ALBO DODAŁ OD SIEBIE

Matka Gianniego Versacego. Zgodnie z odcinkiem "Creator/Destroyer", to matka Gianniego, Francesca, która szyła sukienki, odkryła jego talent i pomogła mu spełnić marzenia. To jednak zbyt idealistyczna wizja. Sam Gianni w wywiadzie udzielonym Charlie'emu Rose w roku 1994 opowiadał, że kiedy był nastolatkiem, chciał komponować muzykę, jak Burt Bacharach albo Gershwin. A matka mu wtedy powiedziała: "Nie, zostań ze mną". Jest więc w tej historii ziarnko prawdy, ale nie jest prawdą, że Gianni od dziecka chciał być projektantem, a matka go do tego zdopingowała.

Urocze spotkanie Andrew i Lizzie. Elizabeth Cote faktycznie była bliską przyjaciółką Andrew. Andrew był chrzestnym jej dzieci, a kiedy pojawiły się informacje, że morduje ludzi, ona nagrała wideo, w którym błagała go, żeby przestał. Ale według książki Maureen Orth, Andrew i Elizabeth spotkali się w gimnazjum, nie na imprezie pod koniec liceum. Szałowy czerwony kombinezon Andrew to też tylko część prawdy - według dziennikarki Luisy Yanez Andrew rzeczywiście taki miał, ale założył go na bal maturalny, a nie zwykłą imprezę. Yanez i jej współpracownik Sergio Bustos potwierdzają jeszcze jedno: Andrew rzeczywiście nawiązał bliższe relacje przynajmniej z jednym starszym mężczyzną, zanim skończył szkołę.

Nietypowa lektura małego Andrew Cunanana. Nie ma dowodów, że Modesto Cunanan czytał Andrew fragmenty "The Art of Conversation" zamiast bajek na dobranoc. Co więcej, w serialu jest błąd, bo popularna książka pod tym tytułem ukazała się dopiero w 2008 roku. Nawet bardziej akademickie książki noszące taki tytuł nie były obecne na rynku, kiedy Andrew był dzieciakiem. Modesto mógł ewentualnie wtedy czytać Andrew "How to Win Friends and Influence People" Dale'a Carnegiego. Nie wiemy jednak, czy rzeczywiście to robił - w serialu to tylko sposób na pokazanie, na jakiego człowieka tata wychowywał syna.

Sugestia, że Modesto mógł molestować Andrew. W "Creator/Destroyer" jest scena, w której Modesto bierze Andrew za rękę i prowadzi go po schodach na górę w nowym domu, a mama chłopca wygląda na zaniepokojoną tym, co się dzieje. Potem jest coś jeszcze gorszego. Wieczorem w sypialni Modesto przypomina, jak Andrew oparzył kiedyś stopę i nie wydał z siebie żadnego dźwięku. W momencie kiedy powtarza "żadnego dźwięku", nachyla się w kierunku syna, gaśnie światło i następuje cięcie. Sama historia o poparzonej stopie pochodzi z książki Orth, ale sposób, w jaki Modesto się zachowuje - interpretacja, że mówi synowi, aby w tym momencie był cicho, prawdopodobnie nie jest niewłaściwa - sugeruje, że mogło dojść do molestowania.

Nie ma na to żadnych dowodów, poza tekstem w "The Washington Post", który po śmierci Andrew powtórzył niepotwierdzoną informację, że chłopak, przedstawiając się jako DeSilva, dzwonił na telefon pomocy dla osób molestowanych przez księży. Ponadto Modesto został oskarżony o molestowanie syna przez Mary Ann Cunanan i Delfina Labao, ojca chrzestnego Andrew. Poza ich słowami nie ma jednak nic, co by potwierdzało, że Andrew był molestowany. Są za to dowody na to, że Modesto używał przemocy w stosunku do swojej żony i że cierpiała ona na depresję poporodową.

Andrew kontra Modesto w Manili. Informacje, że Andrew Cunanan pojechał za ojcem do Filipin tuż po jego ucieczce z USA, pochodzą z papierów rozwodowych złożonych przez Mary Ann. Z tego samego źródła wiadomo, że chłopak szybko wrócił, odrzucony przez brud panujący w domostwie Modesto. Ale już dramatyczna konfrontacja Andrew z Modesto, w czasie której ojciec nazwał chłopaka maminsynkiem, a on złapał za nóż i sam się zranił, to prawdopodobnie scenariuszowa fikcja, mająca na celu podniesienie poziomu dramatyzmu wydarzeń.

Przed nami już tylko finał serialu "Zabójstwo Versace: American Crime Story". W odcinku "Alone" zobaczymy marny koniec Andrew Cunanana, który popełnił samobójstwo niedługo po zamordowaniu Gianniego Versacego.

"Zabójstwo Versace: American Crime Story" można oglądać w czwartki o godz. 22:00 na kanale FOX Polska.