Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Homeland" (Fot. Showtime)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

HIT TYGODNIA: "Jane the Daughter", czyli jak się robi komedię o raku

"Jane the Virgin" (Fot. CW)

"Jane the Virgin" (Fot. CW)


W tym sezonie oglądałam "Jane the Virgin" bardziej z przyzwyczajenia i - wciąż bardzo dużej - sympatii, niż zainteresowania tym, co się tam dzieje. Wiadomo, że nasza heroina prędzej czy później poślubi najbogatszego i najpiękniejszego księcia w tej bajce, a kolejne komplikacje wydają się w tym momencie już niepotrzebne. Nie wspominając o tym, że coraz częściej widać recykling pomysłów, które już znamy.

Serial CW wciąż jednak ma w sobie "to coś" i wciąż potrafi zagrać na emocjach. Do tego jednak musiał zejść z obłoków na ziemię i wymyślić coś, co byłoby prawdziwe, a nie wydumane. Choroba Xiomary niewątpliwie czymś takim jest, i to praktycznie dla wszystkich bohaterów, którzy przeżywali straszną diagnozę każde po swojemu. A serial podszedł do tych reakcji ze zrozumieniem, pozwalając w końcu samej Xo zdecydować, jakiej operacji się podda i tłumacząc krok po kroku to, co się dzieje zarówno z nią, jak i z jej bliskimi.

Były w tym autentyczne emocje, padło sporo ważnych słów, a przede wszystkim bohaterowie stanęli na wysokości zadania - Rogelio w mig zdecydował, że żona jest ważniejsza od kariery, Rafael, choć sam religijny nie jest, wsparł modlitwy syna, a Jane i Alba w końcu doszły do tego, że to nie one tutaj decydują. To był odcinek piękny i mądry pod każdym względem, a przy tym szalenie zabawny, przede wszystkim dzięki zakochanej Petrze. Taką "Jane the Virgin" lubię. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11