Które seriale warto oglądać? Oceniamy nowości z marca (część 1)

"Kruk. Szepty słychać po zmroku" (Fot. Canal+)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9

"The Oath" - nowy serial platformy Crackle

The Oath

"The Oath" (Fot. Crackle)

Serial o gliniarzach postawiony na głowie, bo stróże prawa są tu również czarnymi charakterami, którzy tworzą własne gangi działające pod przykrywką zwykłej, policyjnej roboty. Członkom jednego z nich – Ravens – wiodło się dotąd świetnie, bo napadali na banki, zawierali układy z dilerami narkotykowymi i prali pieniądze w kasynie bez żadnych konsekwencji. Do czasu aż na celownik wzięło ich FBI, chcąc wykorzystać do namierzenia innych skorumpowanych gliniarzy.

Brzmi to dość skomplikowanie i chwilę zajmuje samo zorientowanie się kto jest tu kim, zwłaszcza że akcja gna do przodu, co rusz rzucając bohaterom nowe kłody pod nogi. Główny problem "The Oath" polega jednak na tym, że choć tempo jest niezłe, trudno zainteresować się tu czyimkolwiek losem. Wątki poszczególnych postaci prześcigają się w głupotach, a wysiłki twórców, by obdarzyć ich skomplikowanymi charakterami, kończą się fiaskiem. W skrócie – wszyscy są źli, nadęci i mają dużo kłopotów.

W poszukiwaniu głębi udajcie się więc gdzie indziej, tutaj dostaniecie w gruncie rzeczy zwykły akcyjniak, broniący się obsadą (m.in. Ryan Kwanten i Sean Bean) oraz pełną twistów sensacyjną historią. Szkoda tylko, że jej śledzenie mocno utrudnia kamera, wyczyniająca cuda nawet w statycznych scenach. A o poziomie całego "The Oath" niech świadczy fakt, że to właśnie ją zapamiętałem z serialu najlepiej. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9