Chcecie, to ujawnimy wszystkie spoilery! Twórcy "Westworld" właśnie przeprowadzili trolling doskonały

"Westworld" (Fot. HBO)

Jonathan Nolan i Lisa Joy wzbudzili niemałą sensację, ogłaszając na Reddicie, że zamierzają osobiście zaspoilerować cały 2. sezon serialu. Zobaczcie, czym to się skończyło.

Jak wielu oddanych i zdeterminowanych fanów ma "Westworld", nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy spojrzeć na Reddit, gdzie dyskusje na temat serialu i dotyczących go teorii nie mają końca. Doskonale zdają sobie z tego sprawę również jego twórcy - Jonathan Nolan i Lisa Joy - którzy wczoraj wzięli udział w sesji AMA (Ask Me Anything), odpowiadając na szereg pytań od widzów.

I choć sama dyskusja była ciekawa (udzielał się w niej również Jeffrey Wright), prawdziwa bomba wybuchła na koniec, gdy Nolan opublikował post, który wzbudził sporych rozmiarów poruszenie w sieci. Wszak nie na co dzień twórcy serialu oznajmiają, że chcąc uniknąć wysypu potencjalnych spoilerów... sami ujawnią wszystkie twisty na kilkanaście dni przed startem nowego sezonu.

Nolan tłumaczył to w ten sposób, że teorie tworzone przez fanów w czasie 1. sezonu w wielu przypadkach okazały się prawdziwymi spoilerami, co dało twórcom do myślenia. Nie chcąc, by sytuacja się powtórzyła, podjęli kontrowersyjną decyzję, by ujawnić wszystko od razu. W ten pokrętny sposób mieli uchronić się przed przypadkowymi spoilerami. Trochę jak w przypadku "Gry o tron", gdzie znający wcześniej książki wiedzieli, co się stanie, więc rozumieli, jakich tematów należy unikać, by nie psuć zabawy innym.

Wszystko opierało się więc na zaufaniu wobec fanów i to właśnie im Nolan pozostawił ostateczną decyzję, czy chcą przedwcześnie poznać sekrety 2. sezonu "Westworld". 1000 głosów poparcia na Reddicie oznaczało, że zostanie opublikowane spoilerowe wideo. Niezbyt przekonujące? Po przeanalizowaniu na chłodno z pewnością tak, ale skoro nawet HBO potwierdzało, że coś jest na rzeczy, to nic dziwnego, że internet wpadł w lekki popłoch i nawet uznani krytycy nie byli pewni, co się dzieje.

Zebranie tysiąca głosów nie zajęło rzecz jasna wiele czasu i oto pojawiło się zapowiadane, trwające aż 25 minut wideo. Sporo jak na żart, prawda? Oglądałem więc z ciężkim sercem, nie wiedząc, czy zaraz nie zepsuję sobie 2. sezonu. Zwłaszcza że początek wyglądał naprawdę autentycznie - z Bernardem budzącym się na plaży i niepamiętającym, co się stało oraz towarzyszącą temu narracją w wykonaniu Jeffreya Wrighta. A potem sprawy przyjęły niespodziewany obrót.

W ten sposób zostaliśmy wszyscy "zrickrollowani" przez śpiewającą Evan Rachel Wood i przygrywającą jej na pianinie Angelę Sarafyan, a twórcy "Westworld" udowodnili, że w pogrywaniu z widzami nie mają sobie równych. Co się zaś tyczy reszty filmu, to jego bohaterem jest niejaki Bento, a całość ma niestety smutne zakończenie.

Rozczarowanym brakiem spoilerów z 2. sezonu "Westworld" zalecamy cierpliwość. Premiera w HBO Polska 23 kwietnia.

REKLAMA