Jeszcze 12 świetnych seriali, których nie oglądacie

"The Marvelous Mrs. Maisel" (Fot. Amazon)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Kontynuujemy cykl, w którym polecamy mniej znane i bardzo naszym zdaniem niedoceniane seriale. W dzisiejszym odcinku m.in. "Atlanta", "A.P. Bio", "Better Things", "Good Behavior" i "The Good Fight".

"Atlanta"

Jak połączyć hip-hop z surrealizmem? W "Atlancie" wyjaśnia to Donald Glover, wcielający się w Earna – wyrzuconego z uczelni, bezdomnego i pozbawionego grosza przy duszy młodego faceta, który stara się uporządkować swoje życie, a przy okazji być dobrym partnerem dla Van (Zazie Beetz) i ojcem dla ich córki. Pierwszy krok ku dorosłości? Zostać menedżerem swojego kuzyna, robiącego karierę na lokalnej scenie muzycznej rapera Paper Boia (Brian Tyree Henry).

Jeśli myślicie, że to kolejna błaha historyjka o trudnym zderzeniu z dorosłością, to jesteście w grubym błędzie. Komediodramat stacji FX jest jedną z najdziwniejszych i najbardziej pomysłowych produkcji ostatnich lat, łączącą w sobie absurdalne poczucie humoru z często bardzo poważnym podejściem. Bywa celną satyrą na współczesność, ale potrafi także uderzyć w emocjonalne tony, pokazując bez upiększania desperację, jaka nieraz towarzyszy Earnowi. Zaskakuje przy tym formą i treścią, uciekając tak daleko od wszelkiego rodzaju schematów, jak to tylko możliwe.

Wszystko to czyni "Atlantę" serialem wyjątkowym, ale też z pewnością niełatwym w odbiorze. Wymagającym uwagi i zaangażowania, ale odwdzięczającym się za nie na różne sposoby – od postaci, z którymi zżyjecie się bardziej, niż moglibyście początkowo zakładać, do pojedynczych scen i całych odcinków, których długo nie zapomnicie.

A raczej nie zapomnielibyście, gdybyście tylko dali "Atlancie" szansę. Inna sprawa, że nie jest o to łatwo, skoro debiutujący w Polsce 2. sezon serialu FOX Comedy będzie pokazywać… o 23:50 w soboty. Taki już los ambitnych produkcji. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12