"Westworld" prawie tak tajemniczy jak "Gra o tron". Aktorzy mówią, że też nie mają pojęcia o twistach

"Westworld" (Fot. HBO)

Jeśli oglądacie "Westworld", próbując bezskutecznie zrozumieć, co się właściwie dzieje, to wiedzcie, że nie jesteście sami. Obsada serialu miała podobny problem już podczas zdjęć.

2. sezon "Westworld" już wystartował (polecamy naszą bezspoilerową recenzję), a rozgryzienie jego tajemnic ponownie stanowi nie lada wyzwanie. Jak się okazuje, nie tylko dla widzów, bo z podobnymi wyzwaniami musieli się mierzyć aktorzy, którym na planie nie podawano zbyt wielu informacji.

Według słów Jamesa Marsdena, czyli serialowego Teddy'ego, wszyscy wiedzieli tylko tyle, ile było konieczne na potrzeby danej sceny. Ogólny zarys fabuły pozostawał jednak tajemnicą. Podobnie jak scenariuszowe twisty, takie jak ten z Williamem i Mężczyzną w Czerni, o których nikt nie wiedział, że są tą samą osobą, dopóki nie ujawniono tego w serialu.

Dodatkowe zamieszanie na planie 2. sezonu wprowadzał brak informacji na temat tego, jaki odcinek był w danej chwili kręcony, i w jakiej kolejności nagrane sceny zostaną potem zmontowane. Na serialowym panelu podczas Tribeca Film Festival mówił o tym Jeffrey Wright (Bernard), który przyznał jednak, że niezrozumiały sposób kręcenia pomógł mu lepiej wczuć się w stan swojego bohatera, również mającego problemy z ogarnięciem rzeczywistości.

Podobnie zdezorientowani byli również pozostali aktorzy. "Siódmy. Nie, trzeci. Nie, siódmy" - mówiła Evan Rachel Wood, opisując próby odgadnięcia, który odcinek jest właśnie realizowany. "A potem okazywało się, że czwarty" - dodał Wright. Jeśli więc będziecie mieć problemy z oddzieleniem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, niczym się nie przejmujcie. Tak właśnie miało być.

Premierowy odcinek 2. sezonu "Westworld" można już oglądać w HBO GO. Emisja w HBO dzisiaj o 20:10.

REKLAMA