Które seriale warto nadrobić? Oceniamy nowości z kwietnia

"Killing Eve" (Fot. BBC America)

0
1 2 3 4 5 6 7

"Zagubieni w kosmosie"

Zagubieni w kosmosie recenzja

"Zagubieni w kosmosie" (Fot. Netflix)

Sporo sobie obiecywaliśmy po nowej wersji serialu science fiction sprzed lat i nie ukrywamy, że efekt końcowy nas rozczarował. Trudno wprawdzie nazwać tę produkcję kompletnym niewypałem, ale w tym przypadku liczyliśmy na znacznie więcej, niż jeszcze jeden do bólu poprawny średniak, jakimi Netflix zalewa nas z coraz większą intensywnością.

Opowieść o Robinsonach – rodzinie kosmicznych kolonizatorów, których statek rozbija się na nieznanej planecie – jest natomiast niczym więcej, niż właśnie kolejnym, ładnie opakowanym przeciętniakiem. Bohaterowie przeżywają szereg przygód, atrakcja goni atrakcję, a dramaturgii nie brakuje od samego początku, ale emocji nie ma w tym wszystkim za grosz. Podobnie jak postaci, których losami moglibyśmy się przejąć. Gdy zdecydowanie najbardziej skomplikowanym i wiarygodnym charakterem jest stworzony cyfrowo robot obcego pochodzenia, to znaczy, że twórcom coś mocno nie wyszło.

Jest to tym bardziej przykre, że potencjał na coś więcej niż podstawową familijną historyjkę był tu naprawdę spory. "Zagubieni w kosmosie" wykorzystują go jednak tylko z rzadka, grzęznąc w powtarzalnych fabularnych motywach i oklepanych wątkach rodzinnych. Nie pomagają nawet aktorzy (m.in. Toby Stephens, Molly Parker i Parker Posey), niemający wielu okazji, by wydobyć ze swoich jednowymiarowych postaci coś interesującego.

Zamiast kosmicznej przygody, na którą się pisaliśmy, dostaliśmy zatem przydługą bajkę, która nie ma do zaoferowania wiele ponad efektowną otoczkę. Naprawdę szkoda. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7