Co czeka Daenerys w 8. sezonie "Gry o tron"? Według Emilii Clarke jej ostatnia scena ma być mocna

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Po ostatnim sezonie "Gry o tron" spodziewamy się spektakularnego widowiska i równie wielkich emocji. Według słów Emilii Clarke, tych ostatnich nie zabraknie w związku z Daenerys.

Fabuła 8. sezonu "Gry o tron" jest tak pilnie strzeżoną tajemnicą, że nawet aktorzy nie wiedzą, jak skończy się serial. Wszyscy bez wyjątku przyznają jednak, że czekają nas wielkie emocje i zakończenia, jakie nie wszystkim muszą się spodobać. To dała do zrozumienia Emilia Clarke w rozmowie z "Vanity Fair", krótko opisując swoje wrażenia po nakręceniu ostatniej sceny Daenerys w serialu.

- Rozp***yło mnie to. Wiedząc, że to ostatnia rzecz, z jakiej ktoś zapamięta Daenerys... - urwała aktorka, nie zdradzając niczego więcej.

Trudno wysnuwać z tego daleko idące wnioski, ale nie brzmi to jak opis szczęśliwego zakończenia. Kto wie, czy Matka Smoków nie dopuści się na koniec czegoś strasznego - pasowałoby do teorii mówiących, że pójdzie ona śladami swojego ojca, Szalonego Króla Aerysa Targaryena, i postrada zmysły. Wszystko to jednak tylko spekulacje. Na razie pewne są tylko emocje, które udzielały się aktorom na planie.

- Kręcenie zakończeń to najbardziej rozdzierające serce przeżycie. Na planie byłam emocjonalnym wrakiem. Wszyscy powtarzali: "Emilia... będzie dobrze", a ja na to: "Ale to ostatni raz!" - powiedziała aktorka.

Na poznanie losów Daenerys i pozostałych jeszcze trochę poczekamy - premiera 8. sezonu "Gry o tron" w 2019 roku.

REKLAMA