Które seriale warto nadrobić? Oceniamy nowości z maja

"Patrick Melrose" (Fot. Showtime)

0
1 2 3 4 5 6 7 8

Jeśli brakuje Wam seriali do nadrabiania, podpowiadamy, do których majowych tytułów warto powrócić. Oceniamy m.in. "The Rain", "Patricka Melrose'a", "Safe" i "Piknik pod Wiszącą Skałą".

"The Rain"

"The Rain" (Fot. Netflix)

"The Rain" (Fot. Netflix)

Duński serial Netfliksa, który promowano z takim rozmachem, jakby miał być co najmniej drugim "Dark", ale już wiemy, że nim nie będzie. To po prostu nie jest produkcja tego samego kalibru. Ale wciąż - jeśli potraktujemy ją raczej jak młodzieżowe guilty pleasure niż superpoważny dramat o apokalipsie, da się ją obejrzeć, i to nawet z przyjemnością, pomimo różnych wad.

"The Rain" jest opowieścią o postapokaliptycznej Skandynawii, gdzie pewnego razu deszcz zaczął zabijać ludzi. Przetrwali nieliczni, wśród nich grupka młodzieży, z których dwójka jest w tajemniczy sposób powiązana z tym, co się wydarzyło. W serialu oglądamy z jednej strony ich poszukiwania wyjaśnień i walkę o lepsze jutro, a z drugiej, zwykłe, ludzkie relacje i emocje, które w tym świecie są dosyć pokręcone.

W głównych rolach występują m.in. Alba August z "Jordskott" i Mikkel Følsgaard z "The Legacy". Postacie są bardzo fajne, napisane z pazurem, naturalnie zagrane i dalekie od uśrednionych, upiększonych dzieciaków z amerykańskich seriali. To grupka, z którą chciałoby się zapoznać. Daje radę też klimat - niby widać, że serial nie ma wielkiego budżetu, ale zdarzają się rewelacyjne obrazki, jak np. zniszczona Kopenhaga. Największy problem to sama apokalipsa i próby wyjaśnień - im dalej w las, tym bardziej wszystko tu leży, na czele z jakąkolwiek logiką.

Choć serial wypadł poniżej oczekiwań (prawdopodobnie także Netfliksa), dostał zamówienie na 2. sezon. Jest więc szansa, że odpowiedzi będzie coraz więcej - czy zadowalających, to już inna sprawa. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8