Które seriale warto nadrobić? Oceniamy czerwcowe nowości

"Pose" (Fot. FX)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9

"Pose"

"Pose" (Fot. FX)

"Pose" (Fot. FX)

Najlepszy do tej pory letni debiut ("Ostrych przedmiotów" nie liczymy, bo premiera wciąż przed nami) należy do Ryana Murphy'ego, Brada Falchuka i Stevena Canalsa, scenarzysty, który ten projekt stworzył. "Pose" przenosi nas do lat 80. i zabiera na bal, jakiego jeszcze w telewizji nie było. To znaczy pokazuje nowojorską ball culture i osoby ją tworzące, z jednej strony prezentując w pełnej okazałości bitwy vogueingowe transgenderowych bohaterek, a z drugiej żywe tło społeczne.

Historia łączy w sobie to, co jest tak charakterystyczne dla seriali Murphy'ego - jest rozbuchana, olśniewająca i roztańczona, a jednocześnie stawia na mocno zaznaczone emocje, wątki outsiderów żyjących w nieprzyjaznym dla nich świecie i czasem też bezpardonowe edukowanie widza. To ostatnie nam jednak nie przeszkadza, bo ta wielobarwna opowieść o grupce społecznych wyrzutków, poszukujących rodziny, miłości i swojego miejsca, ma w sobie tyle życia i energii, że dosłownie rozsadza ekran.

A kiedy akurat nie atakuje nas tysiącem kolorów, dźwięków i świateł, staje się skromną, prostą historią ludzi, którzy są tutaj, bo nigdzie indziej nikt ich nie chciał. Transgenderowych kobiet, jak bardzo różne od siebie Blanca (Mj Rodriguez), Elektra (Dominique Jackson) i Angel (Indya Moore); wyrzuconego z domu z powodu zamiłowania do tańca i chłopaków Damona (Ryan Jamaal Swain); prowadzącego bale Pray Tella (Billy Porter). Ktoś dowiaduje się, że ma AIDS, ktoś szuka desperacko miłości i domowego ciepła, ktoś jest w stanie oddać wszystko, byle móc tańczyć - ot, zwykłe ludzkie sprawy.

Z tych postaci łatwo można by zrobić chodzące ikony, ale niczego takiego w serialu nie ma. "Pose" nie jest bardzo długą lekcją tolerancji ani pustą błyskotką, jest opowieścią o ludziach, których życie wygląda inaczej niż nasze, bo codziennie muszą walczyć o prawo do tego, żeby być po prostu sobą. Opowieścią rozwijającą się w naturalny sposób, przy dźwiękach przebojów z lat 80. i w klimatycznej oprawie wspaniałych, ociekających kiczem bali.

Emocjonalne zaangażowanie twórców i obsady dosłownie niesie serial. Ten świat to coś, co wielu z nich w jakimś stopniu zna z własnego doświadczenia - i właśnie dlatego "Pose" ma taką siłę, wzbudza emocje i jest bardziej angażujące od dosłownie wszystkiego innego na tej liście. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9