Bella Thorne, gwiazda "Famous in Love", pokazuje pierś i mówi, że to w imię feminizmu

Famous in Love (Fot. Freeform)

0

Bella Thorne pokazała na Twitterze pierś. Pierś w dzisiejszych czasach nie zdziwi nikogo, podpis - prędzej.

Feminizm niejedno ma oblicze. W przypadku Belli Thorne, 20-letniej aktorki znanej z "Famous in Love" i "Scream", ruch na rzecz równouprawnienia kobiet przyjmuje postać piersi. Zresztą nie pierwszy raz feministyczne idee manifestowane są za pomocą tej części ciała. Gwiazdy od dawna walczą o wyzwolenie kobiecych piersi. Celem akcji #freethenipple było doprowadzenie do upowszechnienia widoku biustów (tak, nawet z widocznym zarysem sutka) i zniesienie ograniczeń co do chodzenia topless w niektórych stanach USA.

Jednak kto piersią wojuje, ten od piersi ginie. Wiele pseudoprzedstawicielek feministycznego ruchu pod pretekstem walki o równouprawnienie realizuje swoje ekshibicjonistyczne potrzeby w social media.

Na profilach w mediach społecznościowych Belli Thorne pojawiło się nowe zdjęcie. Nie wiadomo, co bardziej wprawia fanów w stan konsternacji (o ile widok biustu jeszcze potrafi w nią wprawić) - będąca na pierwszym planie pierś aktorki czy widniejący pod nią podpis.

Mogłabym napisać cały post o feminizmie i o tym, dlaczego powinnam mieć prawo opublikować to zdjęcie, ale piep**yć to. Oto kawałek mojego cycka.

Bella z możliwości pokazania piersi skorzystała, ale zrezygnowała z publikacji pod zdjęciem kilku zdań wyjaśnienia. I to chyba dziwi najbardziej, bo brak stosownego komentarza w tym przypadku jest tylko pokazywaniem "cycka", a nie działaniem na rzecz feminizmu - czy jakiejkolwiek głębszej idei.