Nowe wieści ze świata "Riverdale": Mroczna tajemnica rodziców, wesele i spin-off już w przyszłym sezonie

"Riverdale" (fot. CW)

0

W 3. sezonie "Riverdale" na pierwszy plan wyjdą rodzice i ich tajemnica z przeszłości. Poza tym twórcy serialu CW już myślą o potencjalnym spin-offie, który będzie całkowicie różny od serialu-matki.

Podczas wczorajszego panelu telewizji CW na TCA Press Tour pojawiły się nowe informacje na temat 3. sezonu "Riverdale", a także potencjalnego spin-offu serialu. Tej jesieni co prawda pojawi się "Chilling Adventures of Sabrina", ale po pierwsze to produkcja Netfliksa (streamingowy gigant przelicytował CW i przejął serial), a po drugie, jej związki ze światem "Riverdale" będą bardzo luźne.

Jak powiedział szef CW Mark Pedowitz, producenci mają już bardzo konkretny pomysł. Potwierdził to showrunner "Riverdale" Roberto Aguirre-Sacasa, który dodał, że na razie projekt jest w bardzo wczesnej fazie rozwoju. "Bardzo się cieszymy na myśl o tym, ale na razie to bardzo wczesny etap całego procesu" - oznajmił.

Jego zdaniem jest szansa, że nowy serial będzie mieć premierę w sezonie 2019-20. Nie chciał jednak rozmawiać o konkretach. Nie odpowiedział na pytanie, czy do spin-offu przejdzie jakaś konkretna postać - albo postacie - z "Riverdale". Powiedział jedynie, że będzie to "bardzo różne od Riverdale".

Twórca młodzieżowego hitu powiedział także, że netfliksowa "Sabrina" niekoniecznie będzie tą samą, którą zobaczyliby widzowie CW. Nie ma też w tym momencie żadnych planów dotyczących ewentualnych crossoverów z "Riverdale". "W tej chwili staramy się upewnić, że każdy z naszych seriali ma własną tożsamość i własny zestaw zasad" - powiedział Aguirre-Sacasa.

A czego nowego dowiedzieliśmy się o "Riverdale" z panelu na TCA Press Tour? Przede wszystkim kontynuowano temat rodziców - czy, jak wolicie, "gorących tatuśków z Riverdale" - mocno sugerując, że w 3. sezonie wyjdą oni na pierwszy plan. Panel miał nawet znaczącą nazwę "Meet the Parents".

Kwestia gorących tatuśków pojawi się już w premierze sezonu, ale to będzie zaledwie początek. Aguirre-Sacasa powiedział, że rodzice dostaną więcej czasu antenowego. Będzie nawet "dziwaczny odcinek, w którym śledzimy rodziców, a dzieciaki są na uboczu. W 3. sezonie możemy sobie na takie rzeczy pozwolić" - oznajmił showrunner.

Poza tym spodziewajcie się odcinka, w którym główni bohaterowie wcielą się w nastoletnie wersje swoich rodziców. TVLine donosi, że będzie to odcinek 4, zatytułowany "The Midnight Club", który będzie tutejszą wersją kultowego filmu "The Breakfast Club". Luke Perry powiedział, że KJ Apa potrafi nieźle go udawać, z kolei Mädchen Amick zdradziła, że Lili Reinhart przygląda się uważnie Shelly z "Twin Peaks". Odcinek ujawni "naprawdę mroczną tajemnicę, którą rodzice ukrywali od czasów szkoły średniej".

Mädchen Amick powiedziała także, że po tym jak mąż Alice wylądował za kratkami, ona i FP "mogą zacząć odkrywać pewne stare nawyki". Ale twórca serialu od razu dodał ostrzegawczo, że Hal wcale nie zniknie całkiem z radaru i sprawy mogą okazać się bardziej skomplikowane, niż się wydają.

Oprócz tego powinniśmy szykować się na wesele. "Nigdy nie mieliśmy odcinka weselnego. Ale może nam się taki przydarzyć i będzie zawierać pewną byłą burmistrz i pewnego byłego szeryfa" - powiedział Aguirre-Sacasa, odnosząc się do postaci mamy Josie i taty Kevina.

3. sezon "Riverdale" startuje 10 października, a dotychczasowe dwa znajdziecie w serwisie Netflix.