EasyJet pozywa Netfliksa, a powód nie mógłby być bardziej absurdalny

Fot. Netflix

0

Stelios Haji-Ioannou, właściciel linii easyJet, właśnie pozwał Netfliksa. Czym podpadł mu streamingowy gigant? Powód wydaje się być nieco oderwany od rzeczywistości.

Z serii absurdy dnia codziennego: Stelios Haji-Ioannou, właściciel linii easyJet, złożył w brytyjskim sądzie pozew przeciwko Netfliksowi. Biznesmen, który jest właścicielem różnych marek skupionych w ramach easyGroup (easyHotel, easyBus, easyCar, easyVan, easyProperty, easyOffice, easyFoodstore, easyCoffee i easyGym), zastrzegł "easy" jako znak towarowy. Jest posiadaczem około tysiąca znaków z użyciem tego słowa jako przedrostka. Oczywiście na terenie Europy.

"Easy" to także tytuł serialu Netfliksa. W antologii wystąpili m.in. Orlando Bloom, Zazie Beetz, Emily Ratajkowski czy Dave Franco. Na platformie znajdziecie dwa sezony, w planach jest jeszcze trzeci, zapowiedziany jako ostatni.

- Jesteśmy właścicielami zastrzeżonego w Europie słowa "easy" i kolejnych 1000 słów z "easy" jako przedrostkiem. Nie możemy pozwolić ludziom na bezkarne używanie naszej marki, zwłaszcza jeśli do tego wykorzystują także nasze kolory i czcionkę. Cieszę się, że Netflix zapowiedział, że zakończą na 3. serii. Musimy ich jednak powstrzymać od promowania starszych sezonów w europejskim streamingu - argumentuje Stelios Haji-Ioannou.

Netflix już zajmuje się zarzutami i odpowiada: "Sądzimy, że nasi widzowie potrafią znaleźć różnicę między serialem, który oglądają, a samolotem, którym latają".

Zaryzykujmy i słowa "easy" użyjmy jako formy uspokojenia pana Steliosa Haji-Ioannou, ponieważ wyobraźnia poniosła go wyżej niż latają jego samoloty.