Nasz top 10: Najlepsze seriale września 2018

"BoJack Horseman" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

3. "Maniac" (nowość na liście)

Maniac (Wariat)

"Maniac" (Fot. Netflix)

Netfliksowy serial z Emmą Stone i Jonah Hillem w roli dwójki poturbowanych przez życie ludzi, biorących udział w nie do końca bezpiecznym teście leków, to raczej ślicznie opakowany popkulturowy cukierek, niż dzieło wybitne, które będziemy wspominać latami. Ale zupełnie nam to nie przeszkadza – takie produkcje też są potrzebne, a Netflix wydaje się idealnym miejscem dla nich, bo aż chce się to pochłaniać za jednym zamachem.

"Maniac" na początku przypomina nieco "Legion", z całym swoim surrealizmem, psychodelicznymi wstawkami, połączeniem retro z futuro i sposobem, w jaki opowiada z jednej strony o chorobach psychicznych, a z drugiej o przyjaźni, która sprawia, że czujemy się trochę mniej samotni. Potem jednak zmierza we własnym kierunku, prezentując spektakularnie nakręcony zestaw dziwności, na który składa się z jednej strony laboratorium doktora Jamesa K. Mantleraya (Justin Theroux), a z drugiej, przygody, które przeżywają razem pogrążeni we śnie bohaterowie grani przez Stone i Hilla.

Zbiór psychodelicznych tripów, wizji, snów, fantazji itp., w których ta dwójka się spotyka, to fantastyczna sprawa. Oprawa wizualna jest niesamowita, a pomysły odjechane, jak np. akcyjniak w stylu lat 80. z nielegalnym lemurem z Madagaskaru w roli głównej, film retro z seansem spirytualistycznym i poszukiwaniem zaginionego rozdziału "Don Kichota", fantasy krzyżujące się z kinem gangsterskim czy thriller szpiegowski z kosmicznym spiskiem o globalnym zasięgu. "Maniac" zmienia piórka w szalonym tempie i szczególnie w tych przebierankach błyszczy Emma Stone, odnajdująca się z taką samą naturalnością w każdej konwencji.

Serial, który stworzyli scenarzysta Patrick Somervile ("Pozostawieni") i reżyser Cary Fukunaga ("Detektyw"), ma też taką zaletę, że jest od początku do końca przemyślany i zgrabnie zakończony. 2. sezon niby mógłby powstać, ale absolutnie nie jest potrzebny. "Maniac" to fajna przygoda na kilka wieczorów, w której czasem można znaleźć "coś więcej" – we fragmentach bezpośrednio odnoszących się do chorób psychicznych, żałoby, depresji, samotności itp. – ale przez większość czasu nie ma aż takich ambicji. I w porządku. Bardzo lubimy takie zabawy popkulturą, a już zwłaszcza w oprawie, która cieszy oko. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA