Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Narcos: Meksyk" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

HIT TYGODNIA: "Kidding", czyli świąteczny upadek herosa

"Kidding" (Fot. Showtime)

"Kidding" (Fot. Showtime)

Jeden z najbardziej oryginalnych seriali roku, a pewnie i dekady, zakończył 1. sezon na własnych zasadach. I chociaż tym razem na tle kilku wcześniejszych eksperymentów formalnych dostaliśmy stosunkowo linearny odcinek, czyli kluczowe początkowe wydarzenie, przemowę Jeffa transmitowaną w telewizji, a potem kolejne konsekwencje tego wybryku, to "Kidding" zachowało swój wyjątkowy klimat, a może było wręcz jeszcze mroczniejsze.

Siłą "Some Day" było ciągłe igranie z emocjami widza i telewizyjnymi oczekiwaniami. Niby wiadomo, że jeśli chodzi o serial Dave'a Holsteina, to nie należy się spodziewać optymistycznych rozwiązań. Jednak trudno się było nie wzruszać, widząc kolejkę dzieci, które przyszły do Pana Picklesa porozmawiać o swoich problemach. I łatwo było poczuć nadzieję, gdy Seb wreszcie wysłuchał swojego syna. I nawet Tara Lipinski przeżyła!

Ale to "Kidding", więc obok takich scen rodem z bożonarodzeniowych klasyków filmowych zaserwowano tu kilka demaskacji, choćby Deirdre kradnącej od lat pieniądze przeznaczone na działalność charytatywną i Petera wyluzowanego dzięki paleniu trawki. Sugestie dotyczące prawdziwej natury rodziny Picklesów zawarto też w świetnej sekwencji pokazującej, na kim były wzorowane poszczególne marionetki. Mimo wszystko trudno chyba na początku wyjść z szoku, kiedy Jeff z premedytacją rozjeżdża nowego chłopaka Jill samochodem.

Szok jednak szybko może ustąpić odkryciu, że przecież tak być musiało. 10 odcinków "Kidding" to poza wszystkimi zabawami formą opowieść o człowieku, który sam sobie narzucił rolę tego najmilszego, ale zawiódł tam, gdzie najbardziej mu zależało – we własnej rodzinie. Narastające miesiącami agresja i skłonność do urojeń, podsycane kolejnymi rozczarowaniami, nie znikną wszak tylko dlatego, że obce dzieci przyszły się wygadać.

Finał, w którym Jeff, jak zwykle świetnie grany przez Jima Carreya, ze skomplikowanego, ale pozytywnego bohatera stał się postacią, której obronić już nie można, daje twórcom ciekawe opcje rozwinięcia sytuacji w kolejnym sezonie. Póki co jednak pozachwycajmy się znowu 1. serią, bo czegoś takiego jeszcze w telewizji nie było. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
REKLAMA