Ochrona na planie "Gry o tron" działała jak Gestapo? Mocne porównanie reżysera serialu

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Wyjątkowy serial wymaga wyjątkowej ochrony przed wyciekiem spoilerów? Reżyser "Gry o tron" mówi, że środki bezpieczeństwa na planie przypominały... działania Gestapo.

Producenci "Gry o tron" wyciągnęli wnioski z poprzednich lat i z kręcenia 8. sezonu serialu uczynili tajemnicę wagi państwowej. Od zestrzeliwania dronów, po kręcenie fałszywych scen i działania porównywalne do... Gestapo – oto poziom ochrony finałowej części serialu.

David Nutter, jeden z reżyserów GoT, w rozmowie z Huffington Post, opowiada o wręcz absurdalnym poziomie ochrony planu produkcji.

- Znajdowaliśmy paparazzich w zadziwiających miejscach – na żurawiach budowlanych i w innych zwariowanych punktach, z których próbowali zobaczyć, co dzieje się na planie. Byli dosłownie wszędzie i próbowali dowiedzieć się, co się wydarzy.

Doszliśmy do takiego momentu, że na planie nie mogła znaleźć się nawet kartka papieru czy coś w jej rodzaju. Ochrona upewniała się, że nikt nie wie, co dzieje się na planie i w porównaniu do tego, co robią przy innych serialach, podnieśli to do potęgi n-tej. Zasadniczo osiągnęli poziom jak Gestapo – opowiada reżyser.

Wydaje się, że jedynymi osobami rozumiejącymi, co aktualnie dzieje się na planie, byli reżyserzy. Tylko oni wiedzieli, które z kręconych scen są prawdziwe, a które są fałszywe.

- Wiem tylko tyle, że showrunnerzy, David Benioff i Dan Weiss, spędzili wiele czasu na przedstawieniu tej historii we właściwy sposób, a widzowie będą w pełni usatysfakcjonowani. Nie każdy będzie zadowolony, ale mam wrażenie, że widzom spodoba się kierunek, w którym poszedł serial. Sprosta wszystkim oczekiwaniom, to mogę Wam obiecać – dodaje David.

Finałowy sezon "Gry o tron" pojawi się w kwietniu 2019 roku, a wszystkie dotychczasowe odcinki serialu są dostępne na HBO GO.