Scenarzyści "Lucyfera" zdradzili tytuł finału 4. sezonu. Jest jednak pewien haczyk

"Lucyfer" (Fot. FOX)

0

Twórcy "Lucyfera" doskonale wiedzą, jak jeszcze bardziej podkręcić gorącą już atmosferę wokół produkcji. Może poprzez zdradzenie tytułu finałowego odcinka i zasłonięcie w nim kluczowego słowa?

Z pokoju scenarzystów "Lucyfera" regularnie wypływają zdjęcia pierwszych stron scenariuszy z 4. sezonu serialu. W ten sposób dowidzieliśmy się, że twórcy Lucka postanowili podziękować fanom za akcję ocalającą produkcję nadając jednemu z odcinków tytuł "Save Lucifer".

Teraz scenarzyści podzielili się z internautami niezwykle łakomym kąskiem w postaci zdjęcia scenariusza z finału 4. sezonu. Żeby nie było za łatwo, zasłonili kluczowe słowo. Tytuł brzmiący "XXX Król Piekła?" nasuwa na myśl pytanie, o kogo może chodzić. Zresztą scenarzyści zachęcają internautów do zgadywania.

Biorąc pod uwagę, że czarny prostokąt zasłania całkiem długi wyraz, można by strzelać, że chodzi o Amenadiela, choć i jego imię wydaje się być za krótkie, by wypełnić tą czarną przestrzeń.

Na zwariowany pomysł, czyje imię i nazwisko mogłoby być umieszczone w tym tajemniczym miejscu, wpadli redaktorzy Comicbook.com. Sugerują oni, że pod czarnym polem mógłby znajdować się Dan Espinoza, grany przez Kevina Alejandro. Na poparcie tej tezy znalazł się także i cytat.

- W pokoju scenarzystów mamy taki żarcik, że Dan poznał smak zabijania. W drugim sezonie, on i Maze praktycznie pomogli zabić mężczyznę, który zamordował ojca Chloe, stąd żart, że zasmakował morderstwa i teraz nie może się powstrzymać od kolejnego. Więc gdy Dana nie ma na ekranie, to pewnie dlatego, że kogoś morduje – powiedział Joe Henderson.

Kto może być tytułowym Królem Piekła? Wcale nie musi być to osoba, którą kojarzymy z wcześniejszych sezonów, równie dobrze możemy jej jeszcze nie znać.

Pierwszy i drugi sezon "Lucyfera" możecie obejrzeć w serwisie Netflix.